Raków Częstochowa przegrał tydzień temu z FIoretniną (1:2) w 1/8 finału Ligi Konferencji. Przed rewanżem Włosi obawiają się szczególnie jednego piłkarza. Pietro Comuzzo w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet ujawnił, że Jonatan Braut Brunes to świetny napastnik, na którego trzeba uważać.

    Braut Brunes budzi strach u obrońców Fiorentiny

    Raków Częstochowa powalczy w czwartek o awans do ćwierćfinału Ligi Konferencji. W rewanżu z Fiorentiną muszą gonić wynik. Pierwsze starcie we Włoszech przegrali (1:2). W tamtym spotkaniu gola dla Medalików zdobył Jonatan Braut Brunes. Uwagę na napastnika zwrócili obrońcy Violi.

    Reklama

    W rozmowie z Przeglądem Sportowym piłkarza Rakowa chwalił Pietro Comuzzo. Obrońca Fiorentiny przyznał, że Brunes najbardziej wyróżnia się w polskim zespole. Dodał, że to świetny napastnik.

    „Brunes jest świetnym napastnikiem, który dobrze chroni piłkę, dzięki czemu przesuwa całą drużynę wyżej. Umie być groźny w okolicach bramki. Trzeba uważać na wszystkie sytuacje, zwłaszcza z racji tego, że zagramy na obcym stadionie” – powiedział Pietro Comuzzo w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet.

    Comuzzo porównał także Raków i Jagiellonię. Włoch uważa, że Częstochowianie są lepsi w obronie, ale za to Duma Podlasia lepiej radzi sobie w grze w ataku.

    „Raków Częstochowa to naprawdę dobra ekipa. Jest solidna, dobrze zorganizowana i mocna fizycznie. W porównaniu do Jagiellonii mniej kontroluje piłkę w ofensywie, ale w obronie prezentuje się solidniej” – dodał.

    Reklama