Nie tylko Rodado. Wisła poczeka na Sancheza trochę dłużej
Wisła Kraków za nieco ponad dwa tygodnie może świętować awans do PKO BP Ekstraklasy. W elicie nie było ich od czterech lat, gdy w sezonie 2021/2022 spadli do 1. Ligi. Obecnie sytuacja w tabeli jest na tyle komfortowa, że trudno wyobrazić sobie, aby Biała Gwiazda nie wywalczyła awansu.
Sytuację komplikuje jednak problem kadrowy, który urósł do bardzo dużych rozmiarów. Jakiś czas temu z gry wypadł Jordi Sanchez, doznając kontuzji w starciu z Odrą Opole. Los Hiszpana podzielił jego rodak Angel Rodado, który nie dokończył ostatniego meczu z Górnikiem Łęczna. W przypadku lidera zespołu potrzebna będzie operacja. Wisła potwierdziła, że Rodado wypadł do końca sezonu.
Nowe informacje w sprawie stanu zdrowia Jordiego Sancheza przekazał serwis Goal.pl. Wygląda na to, że jego również nie zobaczymy na boisku przez dłuższy czas. Mówi się o czterech, a nawet sześciu tygodniach przerwy. Dla krakowskiego klubu to spory problem, ponieważ nie mają trzeciego napastnika. Panuje przekonanie, że na resztę sezonu na dziewiątce będzie grał Frederico Duarte.

