FC Barcelona sprzeda jeden z największych talentów. Dro Fernandez w najbliższych dniach ma odejść do Paris Saint-Germain, a kataloński klub zarobi na tej transakcji około 6 milionów euro. O szczegółach poinformował Fabrizio Romano.
Barcelona sprzedaje talent. Flick rozgoryczony
18-letni pomocnik zadebiutował w pierwszym zespole Barcelony we wrześniu ubiegłego roku. Łącznie rozegrał pięć spotkań i zanotował jedną asystę, a na swoim koncie ma również występ w Lidze Mistrzów przeciwko Olympiakosowi. Był postrzegany jako kolejny wychowanek La Masii, który w najbliższych latach mógłby odegrać ważną rolę w drużynie.
Decyzja zawodnika o odejściu była dla sztabu szkoleniowego sporym zaskoczeniem. PSG zaproponowało mu bardzo atrakcyjne warunki kontraktu i jest gotowe aktywować klauzulę odstępnego, która wynosi zaledwie 6 milionów euro. W Barcelonie panuje przekonanie, że to kwota zdecydowanie nieadekwatna do potencjału piłkarza.
Najmocniej całą sytuację przeżywa Hansi Flick. Niemiecki trener dowiedział się o planach Dro bezpośrednio od samego zawodnika, krótko po jego 18. urodzinach, które świętował w drodze powrotnej z Arabii Saudyjskiej po zdobyciu Superpucharu. Reakcja szkoleniowca była bardzo chłodna i zdecydowana.
– Przeżyłem największe rozczarowanie w swoim życiu – miał powiedzieć Flick do swojego otoczenia.
Trener uznał, że skoro odejście jest już praktycznie przesądzone, Dro nie będzie dalej trenował z pierwszą drużyną. Chodzi zarówno o uniknięcie ewentualnej kontuzji, jak i o przekonanie, że piłkarz nie jest już w pełni skupiony na pracy z zespołem.
Dla Barcelony to kolejny bolesny przykład, jak trudno dziś zatrzymać młode talenty nawet w tak prestiżowym klubie. Dla samego Dro Fernandeza transfer do PSG oznacza ogromny krok w karierze, ale w Katalonii pozostaje poczucie straconej szansy i sporego niedosytu.
