Jagiellonia Białystok ze względu na porażkę z Lechią Gdańsk (0:3) może stracić fotel lidera Ekstraklasy. Adrian Siemieniec na konferencji prasowej powiedział wprost, że gospodarze byli lepszą drużyną.

    Siemieniec przyjął porażkę na klatę. „Lechia była lepsza”

    Jagiellonia Białystok przed startem 24. kolejki PKO BP Ekstraklasy zajmowała 1. miejsce w tabeli. Jeśli wyniki na innych boiskach ułożą się niepomyślnie dla nich, mogą stracić fotel lidera. Wszystkiemu winna jest piątkowa porażka z Lechią Gdańsk (0:3). Tyle samo punktów na ten moment ma Zagłębie Lubin i Lech Poznań. Miedziowi zmierzą się w sobotę z Piastem Gliwice, a Kolejorz z Widzewem Łódź.

    Reklama

    Adrian Siemieniec na konferencji prasowej był szczery wobec kibiców i dziennikarzy. Pogratulował Lechii i zaznaczył, że mecz wygrała po prostu lepsza drużyna. Do gry swoich podopiecznych miał wiele zastrzeżeń. Zapewniał, że najbliższy mikrocykl przepracują tak, aby uniknąć podobnych wpadek w przyszłości.

    „Rozpocznę od gratulacji dla przeciwnika, dla trenera, dla Lechii za zasłużone zwycięstwo i podziękowań dla naszych kibiców dzisiaj za obecność, za wsparcie. No niestety mało nam się udawało. Trzeba przyznać, że dzisiaj po prostu wygrał zespół lepszy i nie ma co też zakłamywać rzeczywistości, bo takie są fakty” – powiedział Adrian Siemieniec na konferencji prasowej.

    „Trudno jest coś dobrego powiedzieć o tym spotkaniu, jeżeli chodzi o to, jak ono wyglądało w naszym wykonaniu tak naprawdę od początku. […] Musimy to nie tyle zaakceptować, co przyjąć na klatę i wziąć się od następnego mikrocyklu do pracy, wykorzystać potencjał trzech meczów domowych u siebie i odpowiedzieć na boisku treningowym i w meczu, bo to jest dzisiaj najważniejsze dla nas” – dodał.