FC Barcelona wygrała skromnie z Rayo Vallecano (1:0). Hiszpańskie media zauważyły jednak, że Lamine Yamal był wściekły na decyzję Hansiego Flicka. Interweniować musiał Wojciech Szczęsny.

    Flick ściągnął go z boiska. Yamal był na niego wściekły

    FC Barcelona dopisała w miniony weekend kolejny komplet punktów do swojego dorobku. Tym samym utrzymali cztery punkty przewagi nad Realem Madryt w tabeli La Liga. W niedzielę po południu pokonali Rayo Vallecano (1:0), a jedynego gola zdobył Ronald Araujo.

    Reklama

    Więcej niż o samym meczu mówi się o tym, co wydarzyło się w okolicach ławki rezerwowych katalońskiego klubu. Mundo Deportivo opisało kulisy spotkania, informując, że Lamine Yamal i Fermin Lopez byli wściekli na decyzję Hansiego Flicka o zdjęciu ich z boiska. Ten drugi miał nawet kopnąć w lodówkę z napojami.

    Z kolei w przypadku Yamala złość była tak duża, że opanować go musiał Wojciech Szczęsny. Były reprezentant Polski wziął go na rozmowę przy schodach prowadzących do tunelu. Nastolatek rozmawiał także z asystentem szkoleniowca. Arnau Blanco miał od niego usłyszeć następujące słowa: „Zawsze jest to samo. To szaleństwo. Czyste szaleństwo. Tylko ja, zawsze to jestem ja” – żalił się Yamal.

    Reklama