Christopher Cheng wypada z gry na 8-10 tygodni, a w Widzewie od razu wrócił temat decyzji kadrowych z ostatnich miesięcy. W komentarzach po komunikacie klubu wielu kibiców zaczęło wypominać wypożyczenie Samuela Gallapeniego i brak zabezpieczenia lewej strony.

    Kontuzja Chenga i pretensje kibiców Widzewa Łódź

    Widzew poinformował, że Christopher Cheng doznał skręcenia stawu skokowego z uszkodzeniem więzadła. Obrońcę czeka przerwa od treningów i gry, która może potrwać nawet 8-10 tygodni. To oznacza, że może już nie wrócić na boisko w tym sezonie.

    Reklama

    Sama wiadomość o urazie szybko przerodziła się w dyskusję o ruchach kadrowych klubu. Wielu kibiców wróciło do tematu wypożyczenia Samuela Gallapeniego, który ich zdaniem mógłby dziś pomóc drużynie.

    „Gallapeni byłby jak znalazł, ale panowie od transferów woleli wszystkich oddać” – napisał jeden z kibiców.

    „Gratulujemy świetnej decyzji o wypożyczeniu Gallapeniego. Po kontuzji Chenga zostaje Kozłowski, który profilem nie za bardzo pasuje do tej układanki” – dodał kolejny.

    „Brawo za oddanie Gallapeniego. Super ruch kadrowy, teraz mamy tylko Kozę” – czytamy w następnym komentarzu.

    Były też bardziej wyważone opinie. Część kibiców zwracała uwagę, że ocena tej decyzji wyglądałaby inaczej, gdyby Cheng nie doznał kontuzji właśnie teraz. Nie zmienia to jednak faktu, że po komunikacie klubu wśród fanów Widzewa znów zrobiło się nerwowo.

    Reklama