Real Madryt nie ma zamiaru ich sprzedawać
Real Madryt postawił sprawę jasno. Jude Bellingham, Arda Guler i Aurelien Tchouameni mają być poza rynkiem transferowym. Taką decyzję miał podjąć Florentino Perez, mimo że wokół całej trójki narasta zainteresowanie ze strony klubów z Premier League – informuje Defensa Central.
W grze miały pojawiać się kwoty przekraczające 100 mln euro, ale w klubie nie ma podobno żadnych wątpliwości. Tych zawodników nie będzie można wyciągnąć. Powód jest jasny. Cała trójka nadal jest młoda, wciąż się rozwija i już teraz pełni ważną rolę w zespole. Do tego każdy z nich ma długoterminowy kontrakt, więc Real zachowuje pełną kontrolę nad ich przyszłością.
Wokół Bellinghama pojawiły się głosy związane z jego słabszą formą, ale w klubie mają podchodzić do tego spokojnie. Spadek dyspozycji nie jest tam odbierany jako problem jakości, tylko jako efekt urazów, z którymi pomocnik zmagał się w ostatnich miesiącach. W Madrycie mają uważać, że w pełni zdrowy Bellingham nadal pozostaje jednym z najważniejszych piłkarzy kadry.
Bardzo mocną pozycję ma też Tchouameni. Pomocnik zdążył zapracować na opinię jednego z najbardziej solidnych zawodników na swojej pozycji. Zaufanie do niego ma być na tyle duże, że w klubie pojawił się plan przedłużenia jego umowy aż do 2031 roku.
Trzecim nazwiskiem jest Guler. To właśnie on ma być najmniej doceniany z całej trójki, choć liczby przemawiają na jego korzyść. W tym sezonie młody Turek dostał większą rolę i regularnie daje konkrety w różnych rozgrywkach. Bilans pięciu goli i 13 asyst pokazuje, że jego znaczenie w drużynie wyraźnie wzrosło.

