Barcelona nadal szuka następcy Roberta Lewandowskiego, ale temat Juliana Alvareza robi się coraz trudniejszy. Klub musi więc patrzeć też na tańsze warianty, a na liście mają być trzy nazwiska – informuje Barca Universal.

    Trzy nazwiska w grze zamiast Alvareza

    Barcelona chce w letnim okienku ruszyć po nowego napastnika. Julian Alvarez ma być postrzegany w klubie jako profil idealny do wejścia w rolę następcy Roberta Lewandowskiego, ale taki ruch wygląda dziś na bardzo trudny do przeprowadzenia.

    Reklama

    Problemem są pieniądze i sytuacja samego piłkarza. Alvarez jest ważną postacią Atletico Madryt, a klub ze stolicy Hiszpanii nie ma zamiaru siadać do rozmów. Napastnik jest istotną częścią projektu Diego Simeone, więc sprawa robi się jeszcze bardziej skomplikowana. Nawet gdyby zawodnik naciskał na transfer, Barcelona musiałaby wyłożyć ponad 100 mln euro.

    Dlatego w klubie mają analizować tańsze opcje. Jednym z kandydatów jest Fisnik Asllani z Hoffenheim. 23-latek uzbierał w tym sezonie dziewięć goli i osiem asyst w 28 występach we wszystkich rozgrywkach. To nie są liczby, które same zamykają temat, ale w Barcelonie mogą patrzeć szerzej. Asllani gra w zespole funkcjonującym inaczej niż Blaugrana, a jego profil ma dawać nadzieję, że odnalazłby się w bardziej uporządkowanym ataku. Jego wartość rynkowa ma wynosić około 30 mln euro.

    Drugą opcją jest Etta Eyong z Levante. 22-letni zawodnik był już wcześniej łączony z Barceloną, a latem temat może wrócić. W obecnym sezonie zanotował 10 udziałów przy golach w 27 meczach, na co złożyło się sześć bramek i cztery asysty. To gracz wciąż do oszlifowania, ale właśnie taki margines rozwoju ma być jego atutem. Finansowo operacja wygląda realnie, bo piłkarz ma być wyceniany na 18 mln euro, a klauzula wykupu wynosi 30 mln.

    Trzecim nazwiskiem jest Omar Marmoush z Manchesteru City. To wariant, który ma dawać najlepszy balans między jakością, doświadczeniem i ceną. Egipcjanin rywalizuje o minuty za plecami Erlinga Haalanda, więc jego sytuacja przypomina położenie Alvareza przed odejściem do Atletico. Marmoush może grać na różnych pozycjach w ataku, a taka elastyczność ma pasować Barcelonie. Manchester City ma być otwarty na oferty w granicach 50 mln euro, co i tak czyni ten ruch wyraźnie łatwiejszym niż transfer Alvareza.

    Reklama