Zbigniew Boniek zabrał głos w sprawie przyszłości Roberta Lewandowskiego. Były prezes PZPN wskazał klub, który jego zdaniem byłby dla napastnika idealnym wyborem.

    Boniek poleca Lewandowskiemu Juventus

    Zbigniew Boniek uważa, że jeśli Robert Lewandowski chce jeszcze przez najbliższe lata rywalizować o wysokie cele, powinien rozważyć przeprowadzkę do Juventusu. W rozmowie z „La Gazzetta dello Sport” były piłkarz i były prezes PZPN jasno wskazał turyński klub jako najlepszy kierunek dla kapitana reprezentacji Polski.

    Reklama

    – Jeśli chce walczyć o zwycięstwa w każdą niedzielę jeszcze przez dwa lata, Juventus byłby dla niego wielkim wyzwaniem i idealnym miejscem. Zawsze mówiłem Lewandowskiemu, żeby przyjechał do Włoch – stwierdził Boniek.

    To mocny głos, zwłaszcza że pochodzi od człowieka doskonale znającego realia włoskiego futbolu i samego Juventusu. Boniek przez lata był jedną z największych gwiazd turyńskiego klubu.

    Lewandowski według Bońka powinien sprawdzić się we Włoszech

    Boniek zaznaczył też, że dużo zależy od samego podejścia Lewandowskiego do końcówki kariery. W jego ocenie wszystko sprowadza się do tego, czy napastnik Barcelony chce jeszcze mierzyć się z największymi wymaganiami, czy raczej szuka spokojniejszego zamknięcia swojej drogi w futbolu.

    – To zależy od tego, co ma w głowie. Jeśli Robert chce spokojnie zakończyć karierę, powiedziałbym mu, żeby odpuścił futbol. Ale jeśli chce jeszcze przez dwa lata walczyć o zwycięstwa w każdą niedzielę, Juventus byłby dla niego wielkim wyzwaniem i idealnym miejscem – powiedział.

    Były reprezentant Polski dodał również, że od dawna powtarza Lewandowskiemu, iż pełny obraz wielkiego napastnika buduje się także we Włoszech, gdzie życie snajpera nigdy nie jest łatwe.

    – Znam Roberta od czasów, gdy był jeszcze bardzo młody i grał w drugiej lidze w Polsce. Już wtedy strzelał mnóstwo goli. Później spotkaliśmy się w reprezentacji, ja jako prezes federacji, on jako napastnik. Czasem żartowałem z niego i mówiłem mu, że zdobywa tyle bramek, bo nigdy nie grał we Włoszech. Żeby być prawdziwym goleadorom, trzeba jeszcze pokazać swoją wartość w Serie A. To może nie jest najpiękniejsza liga do oglądania, ale wciąż najtrudniejsza, zwłaszcza dla napastników – podkreślił Boniek.

    Reklama