Arsenal zapewnił sobie zwycięstwo w doliczonym czasie gry, a Real Madryt nie zdołał odrobić strat z Bayernem. Pierwsze mecze ćwierćfinałów Ligi Mistrzów przyniosły różne scenariusze.

    Havertz rozstrzygnął mecz w końcówce

    Arsenal pokonał Sporting Lizbona 1:0 po golu Kaia Havertza w doliczonym czasie gry. Spotkanie długo nie przynosiło rozstrzygnięcia, a w pierwszej połowie brakowało klarownych sytuacji.

    Reklama

    Po przerwie to goście częściej utrzymywali się przy piłce i próbowali narzucić swój styl gry, jednak długo nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze zorganizowaną defensywę rywali. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem, w samej końcówce Havertz wykorzystał swoją okazję i zapewnił Arsenalowi minimalne zwycięstwo.

    Bayern lepszy w Madrycie

    W drugim z hitów Bayern Monachium wygrał na wyjeździe z Realem Madryt 2:1. Pierwszego gola zdobył jeszcze przed przerwą Luis Diaz po szybkim ataku, a chwilę po zmianie stron prowadzenie podwyższył Harry Kane.

    Real odpowiedział dopiero w 74. minucie za sprawą Kyliana Mbappe, który wykorzystał podanie w polu karnym. Gospodarze próbowali jeszcze doprowadzić do wyrównania, ale nie zdołali odwrócić losów spotkania.

    Bayern wywozi z Santiago Bernabeu jednobramkową zaliczkę przed rewanżem i jednocześnie odniósł pierwsze zwycięstwo na tym stadionie od 25 lat.

    Reklama