Reprezentacja Hiszpanii zremisowała z Egiptem w meczu towarzyskim (0:0). Podczas spotkania doszło do skandalicznych przyśpiewek na trybunach. Lamine Yamal nie wytrzymał i stanowczo zareagował na zachowanie hiszpańskich kibiców. Gwiazda FC Barcelony poczuła się urażona.

    Yamal poczuł się urażony przez hiszpańskich kibiców

    Reprezentacja Hiszpanii zaliczyła małą wpadkę przed Mistrzostwami Świata 2026. W ostatnim meczu podczas marcowego zgrupowania zremisowali bezbramkowo z Egiptem. Więcej niż o sportowych aspektach meczu, mówi się o skandalicznych przyśpiewkach hiszpańskich kibiców.

    Reklama

    Uwagę na ich zachowanie zwrócił Lamine Yamal, który rozegrał połowę spotkania. Dzień po meczu nastolatek wydał oświadczenie, w którym potępił zachowanie fanów reprezentacji Hiszpanii. Gwiazda FC Barcelony poczuła się urażona rasistowskimi przyśpiewkami, choć były skierowane w stronę rywali.

    „Jestem muzułmaninem. Wczoraj na stadionie słyszałem okrzyki: Kto nie buczy, jest muzułmaninem. Domyślam się, że były skierowane w stronę rywali i nie dotyczyły mnie. Natomiast jako muzułmanin, uważam, że to brak szacunku. Coś zupełnie nie do zniesienia” – napisał Lamine Yamal.

    „Wiem, że nie wszyscy kibice tacy są, ale ci, którzy śpiewają takie rzeczy… wykorzystywanie religii dla żartów sprawia, że postrzega się was jako ignorantów i rasistów. Piłka nożna jest po to, żeby się nią cieszyć, a nie po to, żeby okazywać brak szacunku innym, za to kim są lub w co wierzą” – dodał piłkarz.

    Reklama