Maksym Chłań miał rzekomo ubiegać się o polskie obywatelstwo. Medialne doniesienia od razu zdementował rzecznik prasowy Górnika Zabrze. Do sprawy odniósł się sam piłkarz, cytowany przez serwis Roosevelta81.pl. Ukrainiec raczej odrzuca taką możliwość, ale pozostawił furtkę dla polskiej federacji.

    Maksym Chłań nie ubiega się o polskie obywatelstwo

    Reprezentacja Polski nie zagra na Mistrzostwach Świata 2026. W finale baraży podopieczni Jana Urbana przegrali ze Szwecją. Wcześniej drużyna Trzech Koron pozbawiła marzeń o mundialu reprezentację Ukrainy. Co ciekawe, w ostatnim czasie było głośno na temat możliwej gry Maksyma Chłania w Biało-Czerwonych barwach. Rudy Galletti pisał o ubieganiu się przez piłkarza o polskie obywatelstwo.

    Reklama

    Doniesienia zagranicznego dziennikarza szybko zdementował Górnik Zabrze. Rzecznik prasowy otwarcie napisał, że to fake news, a zawodnik nie ubiega się o nasze obywatelstwo.

    „We wpisie Rudy’ego Galetti nie ma słowa o tym, że Maks chce się ubiegać o polskie obywatelstwo. Napisał wyłącznie o potencjalnym zainteresowaniu PZPN-u. Fake news” – napisał rzecznik Górnika Zabrze.

    Chłań stawia na Ukrainę, ale zostawia furtkę PZPN

    Do sprawy odniósł się sam zainteresowany. Maksym Chłań o wszystkim dowiedział się z internetu. Zaznaczył, że jego priorytetem jest reprezentacja Ukrainy i czeka na powołanie. Dopytywany o możliwość gry dla reprezentacji Polski, odpowiedział, że gdyby było zainteresowanie, rozważyłby taką opcję.

    Ktoś wrzucił takie informacje, ja nic o tym nie wiedziałem. Nigdy nic takiego nie mówiłem, nie dawałem jakiegoś komentarza w mediach. Kocham swój kraj, walczę za swój kraj i będę czekał na powołanie ze swego kraju. A jeśli jest jakieś zainteresowanie ze strony Polski, to naprawdę nic o tym nie wiem” – powiedział Chłań, cytowany przez serwis Roosevelta81.pl.

    „Gdyby było jakieś zainteresowanie, zastanowiłbym się, ale ja zawsze jestem z Ukrainą. Grałem w reprezentacji młodzieżowej i chciałbym otrzymać powołanie do pierwszej reprezentacji swojego kraju” – dodał.

    Reklama