Arber Hoxha jedną nogą w Widzewie Łódź
Widzew Łódź dopiero co skończył najdroższe w historii klubu okno transferowe. W zimę Robert Dobrzycki wyciągnął z portfela ponad 15 milionów euro na nowych zawodników. Najwięcej, ponieważ aż 5,5 mln euro poszło na Osmana Bukariego, który nie podnosi się od prawie miesiąca z ławki rezerwowych.
Po części wynika to z faktu, że Aleksandar Vuković przychodząc do klubu, zmienił ustawienie i gra bez nominalnych skrzydeł. Tym bardziej zaskakiwać może informacja, że Widzew dogadał się wstępnie w sprawie transferu skrzydłowego. Tomasz Włodarczyk z serwisu Meczyki.pl przekazał, że blisko zmiany barw klubowych jest Arber Haxha, czyli Albańczyk, który ostatnio strzelił gola reprezentacji Polski.
Ostatecznego porozumienia jeszcze nie ma, ale Widzew dogadał się wstępnie z Dinamem Zagrzeb oraz z samym piłkarzem. Warunkiem finalizacji ma być utrzymanie klubu w PKO BP Ekstraklasie.
Czemu Widzew kupuje skrzydłowego, a gra bez skrzydeł?
Widzew ma w składzie kilku skrzydłowych, co jest logiczne, biorąc pod uwagę fakt, że wcześniej grali ustawieniem ze skrzydłowymi. Natomiast od zmiany trenera, czyli momentu, gdy zatrudniony został Vuković formacja uległa zmianie. W ten sposób miejsce w składzie stracił nie tylko Bukari, ale również Mariusz Fornalczyk. Po co więc łódzki klub chce kupić kolejnego skrzydłowego? W grę wchodzi powrót do starego ustawienia ze skrzydłowymi oraz trójką środkowych obrońców. Wtedy do gry mogą wrócić nie tylko Fornalczyk i Bukari, ale także Hoxha będzie mógł zostać wkomponowany w drużynę.

