Legia Warszawa zdecydowała się na poważne zmiany po fatalnej rundzie jesiennej Ekstraklasy. Nowym trenerem oficjalnie został Marek Papszun, a ponadt doszło do zmiany na stanowisku prezesa zarządu.
Legia Warszawa w obliczu dużych zmian
Najważniejszą decyzją sportową jest zatrudnienie Marka Papszuna na stanowisku trenera pierwszej drużyny. 51-letni szkoleniowiec oficjalnie zakończył pracę w Rakowie Częstochowa i podpisał z Legią kontrakt obowiązujący do końca sezonu 2027/28. Klub liczy, że to właśnie on zaprowadzi porządek, odbuduje mentalność zespołu i wyciągnie drużynę z kryzysu wyników.
Papszun rozpocznie pracę z zespołem na początku stycznia. Przygotowania do rundy wiosennej wystartują 5 stycznia, a kilka dni później Legia wyjedzie na obóz do Hiszpanii, gdzie rozegra serię meczów kontrolnych. Nowy trener ma w najbliższym czasie skompletować sztab szkoleniowy i jasno określić zasady funkcjonowania drużyny.
Równolegle doszło do bardzo istotnej zmiany organizacyjnej. Dariusz Mioduski przekazał pełne, operacyjne zarządzanie klubem Marcinowi Herrze, który został nowym prezesem zarządu. Właściciel Legii pozostaje w strukturach klubu, ale usuwa się w cień, oddając codzienną odpowiedzialność za funkcjonowanie Legii w ręce Herry. To odpowiedź na rosnącą frustrację kibiców i sygnał, że klub chce jasno rozliczać osoby decyzyjne.
Nowy prezes nie ukrywał, że sytuacja sportowa Legii jest bardzo trudna i że emocje wokół klubu są zrozumiałe. Podkreślał jednak, że nadszedł moment działania, a nie kolejnych deklaracji. Zatrudnienie Papszuna i zmiana na szczycie władzy mają być początkiem nowej ery przy Łazienkowskiej.
Najbliższe miesiące pokażą, czy te decyzje okażą się przełomowe. Jedno jest pewne – Legia postawiła wszystko na jedną kartę i jasno dała do zrozumienia, że obecny stan rzeczy jest nie do zaakceptowania. Teraz presja przenosi się na boisko i gabinety, gdzie trzeba będzie szybko potwierdzić, że obrany kierunek był właściwy.
