Raków Częstochowa przegrał finał Pucharu Polski z Górnikiem Zabrze
Na PGE Narodowym lepszy okazał się Górnik, który sięgnął po Puchar Polski po raz pierwszy od 54 lat. Raków miał szansę zapewnić sobie prostszą drogę do europejskich pucharów, ale w finale zaprezentował się poniżej oczekiwań.
Borek zastanawiał się, czy wpływ na postawę częstochowian mogła mieć większa liczba rozegranych meczów w sezonie. Nie uznał tego jednak za wystarczające wytłumaczenie.
– Szukałem jakiegoś wytłumaczenia. Czy aby te 13 meczów więcej rozegranych przez Raków jakoś na to wpłynęło? Z drugiej strony grasz mecz finałowy i masz świadomość, że droga do pucharów przez Puchar Polski jest sympatyczniejsza. Widziałem taki zespół bez ducha zwycięstwa. Taki apatyczny, szary w swoim wydaniu – powiedział.
Mateusz Borek skrytykował Raków po finale
Dziennikarz zwrócił uwagę na problemy Rakowa w ofensywie. Częstochowianie długo nie potrafili zagrozić bramce Górnika.
– Jak pierwszy strzał oddajesz w 75. minucie, to jak chcesz wygrać? – pytał Borek.
Osobno odniósł się do występu Frana Tudora, który jego zdaniem popełnił duży błąd przy drugim golu.
– Tudor dziś źle stał, wolno biegał, źle przyjmował. A na koniec zagrał kryminał przy drugim golu Chłania – ocenił.
Borek zasugerował też, że w Rakowie potrzebne są większe zmiany.
– Pora na budowę nowego Rakowa. Nowi piłkarze, życie po Marku Papszunie. Stadion też, na dłuższą metę przy małym stadionie spada entuzjazm – podsumował.




