Legia Warszawa wzmocniła atak kolejnym napastnikiem, a to może oznaczać ruch w drugą stronę. W stołecznym klubie zrobiło się ciasno, dlatego realny staje się scenariusz wypożyczenia jednego z zawodników, który nie przekonał na początku sezonu.

    Rajović może odejść po transferze Kuchty

    Sprowadzenie Jana Kuchty ze Sparty Praga może mieć bezpośredni wpływ na przyszłość Milety Rajovicia. Roman Kołtoń na łamach Meczyki.pl zasugerował, że Duńczyk może zostać wypożyczony.

    Reklama

    – To jest moja spekulacja, ale mam wrażenie, że to koniec Rajovicia w Legii Warszawa. Teraz to kwestia wypchnięcia go na wypożyczenie. Wydaje mi się, że Legia będzie miała już za dużo napastników – stwierdził Kołtoń.

    Rajović rozpoczął sezon w podstawowym składzie, ale nie wykorzystał kilku dobrych okazji. Później w meczu z Koroną Kielce pojawił się już tylko z ławki.

    Latem Legia pozyskała również Łukasza Zjawińskiego, dlatego konkurencja w ataku wyraźnie wzrosła.

    Czy Rajović zasługuje na kolejne szanse w Legii?

    Kuchta ma pasować do Papszuna

    Jan Kuchta ma być zawodnikiem znacznie lepiej dopasowanym do wymagań Marka Papszuna. Grzegorz Rudynek zwrócił uwagę przede wszystkim na jego intensywność, pressing i umiejętność finalizacji.

    – To piłkarz gotowy na już. Idealnie pasuje pod wymogi Marka Papszuna. Jest intensywny, potrafi zrobić burzę w obronie rywali, bardzo mocno pressuje i ma wykończenie – ocenił Rudynek.

    Czech przychodzi także z dobrymi liczbami. W poprzednim sezonie zanotował 26 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej, a rok wcześniej 15. Ma również ponad 30 występów w reprezentacji Czech.

    Na ten moment nie ma potwierdzenia, że Rajović rzeczywiście opuści Legię. Po transferze Kuchty taki scenariusz stał się jednak znacznie bardziej realny.

    Czytaj także

    Reklama