Carlos Isaac to jeden z dużego grona nowych zawodników w klubie. Widzew Łódź ściągnął go z Cordoby za milion euro. Hiszpan w rozmowie z Cordobadeporte.com narzeka na życie w Polsce i monotonne potrawy.

    Carlos Isaac narzeka po transferze do Widzewa Łódź

    Widzew Łódź ściągał zimą nowych zawodników na potęgę. Łącznie sfinalizowali aż osiem transferów, wydając przeszło 15 milionów euro. Jednym z nowych nabytków był Carlos Isaac, prawy obrońca z Hiszpanii. 27-latek pierwszą część sezonu spędził w Cordobie na zapleczu La Liga.

    Reklama

    W rozmowie z serwisem Cordobadeporte.com narzekał na życie w Polsce oraz powtarzające się potrawy. Zarówno dla niego, jak i jego narzeczonej to duży przeskok w porównaniu do życia w Hiszpanii.

    „Przeskok jest bardzo duży. Jest o wiele zimniej i szybko robi się ciemno. Życie jest zupełnie inne. […] Nie ma tu niektórych potraw, a już zdążyłem się za nimi stęsknić. Posiłki są monotonne. Zawsze jemy to samo, żeby zdrowo się odżywiać, czyli kurczak, ryż, wołowina. Cały czas to samo” – żalił się Carlos Isaac.

    Isaac ujawnił, że wybrał Widzew tylko dlatego, że zaproponowali mu wielkie pieniądze. Zdobył się na szczerą wypowiedź, że gdyby łódzki klub nie opłacił klauzuli odstępnego, zostałby w Cordobie.

    „Pieniędzy, jakie otrzymałem, nikt inny nie był w stanie mi zaproponować. Nawet w pierwszej lidze. W Corbobie czuliśmy się komfortowo. Dla mnie nie była to łatwa decyzja, ale ustaliliśmy z narzeczoną, że jeśli Widzew zapłaci klauzulę, to tylko wtedy. Jeśli nie, nic by się nie stało, ponieważ w Cordobie byliśmy szczęśliwi” – dodał zawodnik Widzewa Łódź.

    Reklama