Barcelona ma już jasno wyznaczone cele na lato, ale żeby w ogóle myśleć o dużych ruchach, najpierw musi sprzedać kilku piłkarzy. W hiszpańskich mediach pojawiają się trzy nazwiska, które mogą odegrać kluczową rolę w planie budowy kadry Hansiego Flicka.

    Barcelona chce Alvareza i Bastoniego

    Barcelona ma konkretny plan na letnie okno transferowe. Priorytety są dwa. Klub chce sprowadzić klasowego napastnika i lewonożnego środkowego obrońcę, którzy pasowaliby do długofalowej wizji Hansiego Flicka.

    Reklama

    W tym kontekście najczęściej przewijają się dwa nazwiska. Chodzi o Juliana Alvareza z Atletico Madryt oraz Alessandro Bastoniego z Interu. Obaj byliby transferami z najwyższej półki, ale jednocześnie oznaczaliby gigantyczne wydatki.

    Według tych doniesień rozpoczęcie rozmów w sprawie Alvareza wymagałoby oferty przekraczającej 100 milionów euro. Z kolei Bastoni, związany kontraktem z Interem do 2028 roku, miałby kosztować co najmniej 70 milionów. Dla Barcelony to kwoty, których nie da się wyłożyć bez wcześniejszego uporządkowania budżetu.

    Ferran Torres, Marc Casadó i Jules Koundé na liście

    Właśnie dlatego w mediach zaczęły pojawiać się nazwiska piłkarzy, którzy mogliby zostać sprzedani, by otworzyć klubowi drogę do wielkich transferów. Pierwszym z nich jest Ferran Torres.

    Jego sytuacja ma być o tyle interesująca, że Barcelona mogłaby wykorzystać go nie tylko jako zawodnika z konkretną wartością rynkową, ale również jako element ewentualnych rozmów z Atletico Madryt. Profil Hiszpana ma odpowiadać Diego Simeone, więc taki ruch mógłby pomóc w obniżeniu kosztów operacji związanej z Alvarezem.

    Drugim nazwiskiem jest Marc Casadó. W środku pola konkurencja w Barcelonie zrobiła się na tyle duża, że jego rola wyraźnie osłabła. Z tego powodu odejście pomocnika zaczęło być traktowane jako rozwiązanie praktyczne, zwłaszcza że w tle ma pojawiać się zainteresowanie z Arabii Saudyjskiej.

    Najgłośniejszym kandydatem do sprzedaży pozostaje jednak Jules Koundé. Barcelona nie ma podobno ciśnienia, by wypychać go z klubu, ale jednocześnie ma być gotowa wysłuchać naprawdę dużych ofert. Francuz wciąż cieszy się dużym zainteresowaniem, szczególnie ze strony Premier League, a jego sprzedaż mogłaby dać Barcelonie największy zastrzyk gotówki.

    To właśnie dlatego jego nazwisko wywołuje największe emocje. Sportowo byłaby to poważna strata, ale finansowo taki ruch mógłby pomóc sfinansować transfer Bastoniego i rozwiązać jeden z najważniejszych problemów kadrowych przed nowym sezonem.

    Reklama