Real Madryt coraz chłodniej patrzy na Camavingę
Eduardo Camavinga miał być w Madrycie piłkarzem na lata, ale wszystko wskazuje na to, że cierpliwość w klubie zaczyna się kończyć. Jak podaje Mundo Deportivo, w Realu nie są zadowoleni z tempa rozwoju francuskiego pomocnika i coraz poważniej biorą pod uwagę jego sprzedaż po zakończeniu sezonu.
Ostatni występ przeciwko Mallorce tylko podkręcił dyskusję wokół 22-latka. Camavinga został mocno skrytykowany za swój wpływ na grę, a po spotkaniu znalazł się w gronie zawodników najmocniej obarczanych winą za rozczarowujący wynik. Dla piłkarza, który jest w klubie od dłuższego czasu, taka ocena ma dużo większy ciężar niż w przypadku nowych twarzy.
Według najnowszych informacji Real uważa, że Camavinga nie zrobił takiego postępu, jakiego oczekiwano po jego transferze z Rennes. To właśnie dlatego w klubie zaczęto dopuszczać scenariusz, w którym obecny sezon okaże się jego ostatnim w białej koszulce.
PSG i Premier League obserwują sytuację
Jak wynika z doniesień, Real Madryt byłby gotowy rozstać się z pomocnikiem za kwotę mieszczącą się w przedziale od 50 do 75 milionów euro. To suma, która pokazuje, że mimo wątpliwości wokół zawodnika klub nadal wysoko wycenia jego potencjał i sportową wartość.
Chętnych nie powinno zabraknąć. Pojawia się wątek zainteresowania ze strony PSG, a także klubów Premier League, które od dawna uważnie śledzą sytuację reprezentanta Francji. Ewentualne odejście Camavingi mogłoby więc szybko uruchomić poważną walkę o jego podpis.
Dla Realu taki ruch miałby też znaczenie strategiczne. Sprzedaż pomocnika otworzyłaby drogę do sprowadzenia nowego zawodnika do środka pola, a właśnie ta pozycja ma być jednym z priorytetów na lato. W tym kontekście z madryckim klubem łączono już choćby Rodriego i Enzo Fernandeza.