Dlaczego Lewandowski nie gra od początku?
Robert Lewandowski rozpocznie mecz ze Szwecją na ławce rezerwowych. To jedna z największych zmian w składzie reprezentacji Polski po bezbramkowym remisie z Bośnią i Hercegowiną.
Jan Urban w rozmowie z TVP Sport wyjaśnił, że decyzja nie była konsekwencją słabego występu napastnika w poprzednim spotkaniu. Selekcjoner podkreślił, że sytuacja kapitana jest analizowana po każdym meczu, a wybór na starcie ze Szwecją został podjęty wspólnie z samym zawodnikiem.
– Mecz z Bośnią nie miał wpływu na moją decyzję, co nie oznacza, że Robert nie zagrał dobrego spotkania. Natomiast mówiliśmy, że będziemy sytuację analizować po każdym meczu. Rozmawialiśmy i doszliśmy do wniosku, że tak będzie najlepiej. Adaptacja Roberta z dnia na dzień wygląda lepiej. Na pewno dziś czuje się już lepiej. W kolejnym spotkaniu będzie sobą – powiedział Jan Urban w rozmowie z TVP Sport.
Urban zaznaczył również, że Lewandowski z dnia na dzień czuje się lepiej i coraz lepiej adaptuje się do obecnych warunków. Według selekcjonera na kolejne spotkanie z Rumunią napastnik powinien być już w pełni gotowy.
Urban: to nie kara za mecz z Bośnią
Selekcjoner jasno zaznaczył, że brak Lewandowskiego w podstawowym składzie nie jest reakcją na jego występ przeciwko Bośni.
Urban przekazał, że sztab na bieżąco ocenia stan zawodnika i jego gotowość do kolejnych spotkań. Po rozmowie z napastnikiem uznano, że rozpoczęcie meczu ze Szwecją na ławce będzie w tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem.
To oznacza, że mówimy bardziej o zarządzaniu obciążeniem i dyspozycją 38-latka niż o decyzji czysto sportowej.