Bellingham z poparciem selekcjonera Anglii
Thomas Tuchel po wygranym 2:0 meczu z Czechami jasno wskazał, że Jude Bellingham jest dla niego realnym kandydatem do stałego noszenia opaski kapitańskiej w reprezentacji Anglii. Jak odnotował Sports Mole, pomocnik Realu Madryt pojawił się na boisku w 71. minucie spotkania w Pradze, zmieniając Harry’ego Kane’a z Bayernu Monachium i przejmując po nim funkcję kapitana.
Był to kolejny taki przypadek w kadrze Anglii. Wcześniej Bellingham pełnił już tę rolę podczas czerwcowego meczu towarzyskiego poprzedzającego mundial, gdy Anglicy grali z Kostaryką. Tym razem nie rozpoczął jednak spotkania w podstawowym składzie, bo po sobotniej porażce z Hiszpanią usiadł na ławce rezerwowych.
– Jeśli jesteś kapitanem pod koniec takich meczów, to jak najbardziej możesz zostać stałym kapitanem – powiedział Thomas Tuchel.
Selekcjoner dał jednocześnie do zrozumienia, że przy ustalaniu roli Bellinghama brał pod uwagę obciążenia zawodnika. Piłkarz nie rozegrał całego spotkania, ponieważ sztab nie chciał ryzykować zbyt szybkiego powrotu do pełnego wysiłku w krótkim odstępie między meczami.
Drobny problem po końcówce meczu
Po końcowym gwizdku pojawiła się też jedna niepokojąca informacja dotycząca 21-latka. Tuchel ujawnił, że zawodnik zakończył występ z niewielką dolegliwością, choć na razie nie wygląda to na poważniejszy kłopot.
– Pod koniec meczu miał drobny problem, mam nadzieję, że to nic poważnego i będzie dostępny na mecz z Chorwacją – dodał.
To ważna wiadomość dla Anglików, bo przy mocnej pozycji Hiszpanii w grupie A3 Ligi Narodów rywalizacja o drugie miejsce premiowane awansem do ćwierćfinału może rozstrzygać się właśnie między Anglią a Chorwacją. Dlatego sobotni wyjazd do Rijeki zapowiada się jako szczególnie istotny dla układu tabeli.