Hat-trick i nagle takie słowa. Lewandowski przemówił
Reprezentacja Polski odniosła pierwsze zwycięstwo w trwającej Lidze Narodów. W piątek wieczorem na PGE Narodowym w Warszawie podopieczni Jana Urbana pokonali Rumunię aż (6:0). Nie bez znaczenia był fakt, że nasi rywale od 22. minuty grali w osłabieniu, ponieważ czerwoną kartkę dostał Radu Dragusin.
Pierwszoplanową rolę w naszym zespole odegrał Robert Lewandowski, autor trzech bramek. W rozmowie z TVP Sport kapitan reprezentacji Polski podsumował wygrane spotkanie i ujawnił, że odpoczynek w starciu ze Szwecją bardzo mu pomógł dojść do siebie po podróży ze Stanów Zjednoczonych.
Na pewno cieszę się z hat tricka, ale też z pewnej wygranej, Już na treningach czułem się dobrze, więc ta siła wróciła. W pierwszym meczu miałem nogi jak z waty, było ciężko. To była moja pierwsza podróż ze Stanów i w pewnym wieku to nie jest takie hop-siup, żeby się na to przygotować. Zresztą mówiłem o tym, że nie wiem, kiedy ten kryzys przyjdzie, ale przyszedł po czterech-pięciu dniach. Ten odpoczynek mi się przydał. Zrobiłem pierwsze jednostki treningowe i było widać, że życie wróciło. Na dzisiejszym meczu od początku było to, co powinno być – powiedział Robert Lewandowski w rozmowie z TVP Sport.
Lewandowski odniósł się także do strzelonego hat-tricka. Wprost zasugerował, że wciąż jest potrzebny reprezentacji Polski. Nie tylko ze względu na doświadczenie, ale także wiedzę, gdzie się ustawić.
Jak widać Lewandowski ciągle jest potrzebny. Nie tylko doświadczeniem, ale także ustawieniem na pozycji. Ciągle jeszcze strzelam bramki i naprawdę się z tego cieszę. Wiadomo, że każdy gol dla reprezentacji szczególnie na tym stadionie jest dla mnie czymś wyjątkowym, spełnieniem marzeń. Zaczynając tutaj od dziecka, grając jeszcze na boisku na Stadionie Dziesięciolecia, strzelając pierwszą bramkę na Stadionie Narodowym i dokładając teraz kolejne trafienia. Na pewno to jest wielka duma – dodał.