Portugalia wygrała u siebie z Norwegią 2:1 i przypieczętowała miejsce w marcowym ćwierćfinale Ligi Narodów. Dla Manchesteru City złą wiadomością może być zejście Erlinga Haalanda z boiska z urazem.

    Portugalia odwróciła losy meczu i zapewniła sobie awans

    Portugalia pokonała Norwegię 2:1 w Porto i jako pierwsza z grupy A4 zapewniła sobie miejsce w marcowym ćwierćfinale Ligi Narodów. Jak podał The Guardian, gospodarze utrzymali komplet zwycięstw i zagwarantowali sobie zakończenie fazy grupowej w czołowej dwójce.

    Reklama

    Norwegowie objęli prowadzenie w 36. minucie po trafieniu Kristoffera Ajera. Środkowy obrońca uderzył z krawędzi pola karnego i dał gościom przewagę, ale odpowiedź przyszła bardzo szybko. Już dwie minuty później João Cancelo doprowadził do remisu.

    Decydujący gol padł w 79. minucie. João Félix zagrał piłkę głową w poprzek bramki, a Gonçalo Ramos skierował ją do siatki, zapewniając Portugalii zwycięstwo i awans do fazy pucharowej. Końcówka nie była jednak idealna dla gospodarzy, bo w 86. minucie czerwoną kartkę zobaczył Francisco Conceição. Po żółtej kartce wykonał w stronę sędziego ironiczny gest uniesionego kciuka, za co natychmiast został ukarany po raz drugi.

    Ważnym wątkiem spotkania było także przedwczesne zejście Erlinga Haalanda. Napastnik Norwegii opuścił boisko, utykając, co może budzić niepokój w Manchesterze City. W dostępnych informacjach nie podano jednak ani charakteru urazu, ani jego ewentualnej skali.

    Czytaj także

    Remis Grecji z Niemcami, Holandia na czele grupy

    W grupie A2 na pierwsze miejsce wysunęła się Holandia, która wygrała z Serbią 2:1 w Eindhoven. Gole dla gospodarzy zdobyli Teun Koopmeiners i Joshua Zirkzee, a dla gości trafił Mihajlo Cvetkovic. Holendrzy objęli prowadzenie w tabeli dzięki lepszemu bilansowi bramek.

    Tyle samo punktów ma Grecja, która zremisowała u siebie z Niemcami 0:0. Niemcy przeważali w Salonikach, ale nie zdołali znaleźć drogi do siatki. To oznacza, że zespół prowadzony przez Jürgena Kloppa wygrał tylko jedno z pierwszych czterech spotkań pod jego wodzą.

    Reklama