FC Barcelona miała możliwość kupić Juliana Alvareza za 20 milionów euro. Josep Maria Minguelli w rozmowie z COPE przyznał, że oferował go Katalończykom, gdy ten grał jeszcze w River Plate. Klub wolał jednak sprowadzić Ferrana Torresa.

    Barcelona odrzuciła Alvareza. Kupili zamiast niego Torresa

    FC Barcelona nie ma żadnego napastnika w kadrze pierwszego zespołu. Nowy sezon w La Liga startuje już w najbliższy weekend. Wszystko wskazuje na to, że Hansi Flick będzie musiał wymyślić inne rozwiązanie. Od miesięcy trwają pracę, żeby sprowadzić Juliana Alvareza, ale transfer wydaje się mało realny.

    Reklama

    Wszystko zaczęło się od odejścia Roberta Lewandowskiego. Jedynym piłkarzem, który nominalnie występuje na dziewiątce został Ferran Torres, ale i on postanowił odejść, przechodząc do PSG.

    W obliczu prawdopodobnego fiaska w negocjacjach z Atletico, Blaugrana musi szukać innego zawodnika, który wypełni lukę w ataku. Czasu mają jeszcze dużo, ponieważ okno transferowe zamyka się mniej więcej za dwa tygodnie. Okazuje się jednak, że Barcelona mogła sprowadzić Alvareza dużo wcześniej.

    Czy FC Barcelona popełniła błąd, odrzucając Juliana Alvareza?

    Josep Maria Minguelli w rozmowie z COPE przypomniał sytuację z czasów, gdy Argentyńczyk grał w barwach River Plate. Właśnie wtedy oferował Alvareza do Barcelony za jedyne 20 milionów euro płatne w pięciu ratach. Duma Katalonii kupiła wtedy Ferrana Torresa za kwotę 60 milionów euro. Teraz żałują.

    Zaoferowałem Juliana Alvareza FC Barcelonie za 20 milionów euro płatnych w pięciu ratach, ale odrzucili go i zamiast niego kupili Ferrana Torresa za 60 mln – mówił Josep Maria Minguelli w rozmowie z COPE.

    Alvarez finalnie trafił do Manchesteru City, a transfer sfinalizowano w styczniu 2022 roku z wypożyczeniem powrotnym. Latem 2024 roku przeniósł się do Atletico Madryt za 75 milionów euro.

    Czytaj także

    Reklama