Barcelona pracuje nad wzmocnieniem pozycji środkowego napastnika. Wśród obserwowanych opcji jest Harry Kane, ale kataloński klub analizuje też inny wariant.

    Barcelona szuka nowego napastnika po odejściu Lewandowskiego

    FC Barcelona szuka wzmocnienia na pozycji środkowego napastnika po odejściu Roberta Lewandowskiego, który po wygaśnięciu kontraktu przeniósł się latem do Chicago Fire. W kadrze Hansiego Flicka brakuje obecnie klasycznej „dziewiątki”, a w tym sezonie w ataku często gra Raphinha.

    Reklama

    Jak podaje talkSPORT, Barcelona nadal monitoruje sytuację Harry’ego Kane’a z Bayernu Monachium. Pierwszy kontakt z otoczeniem napastnika miał zostać nawiązany już w czerwcu. Kane, mający 33 lata, jest przedstawiany jako jedna z alternatyw dla głównego celu katalońskiego klubu, Juliana Alvareza.

    Na liście Barcelony znajduje się także Erling Haaland z Manchesteru City. Według tych doniesień to właśnie Kane i Haaland są dwoma nazwiskami branymi pod uwagę przy planowaniu wzmocnienia linii ataku.

    Przyszłość Kane’a i stanowisko Bayernu na dziś są jasne

    Według informacji ze źródła najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada, że Kane przedłuży pobyt w Bayernie. Z tego powodu ewentualny ruch Barcelony na tym kierunku nie jest przedstawiany jako sprawa bliska finału.

    W przypadku Haalanda źródło zaznacza, że jego dalsze plany nie są na ten moment tak jasno określone. Nie zmienia to jednak faktu, że Barcelona obserwuje obu napastników w kontekście obsady pozycji numer dziewięć.

    Reklama