Rodri poza planem transferowym Królewskich
Temat Rodriego znów wrócił po jego wypowiedzi dla Onda Cero, w której przyznał, że nie zamyka sobie drogi do gry w Realu Madryt. W Hiszpanii szybko pojawiły się więc sugestie, że Królewscy mogą wykorzystać sytuację i spróbować sprowadzić jednego z najlepszych pomocników świata.
Według „AS” taki scenariusz na dziś nie jest jednak brany pod uwagę. Real bardzo ceni Rodriego, zarówno za klasę sportową, jak i pozycję, jaką zbudował sobie w światowej piłce. W klubie ma być szanowany także przez szatnię, ale to nie przekłada się na realne działania w sprawie transferu.
Dlaczego Real Madryt rezygnuje z Rodriego?
Z przekazanych informacji wynika, że w Valdebebas rzeczywiście myślą o wzmocnieniu środka pola, ale szukają piłkarza o innym profilu niż obecny zawodnik Manchesteru City. Kierunek poszukiwań ma być już wyznaczony i nazwisko Rodriego nie znajduje się dziś na czele listy.
Znaczenie ma również sytuacja kontraktowa Hiszpana. Umowa pomocnika obowiązuje do 30 czerwca 2027 roku, więc ewentualny transfer i tak byłby bardzo trudny do przeprowadzenia. „AS” podkreśla, że mimo medialnego szumu drogi Rodriego i Realu Madryt najpewniej nadal pozostaną rozdzielone.
To nie zmienia faktu, że sam piłkarz znów dał „paliwo” do spekulacji. Tym razem jednak odpowiedź ze strony Realu wydaje się dość jasna.




