Rodri był łączony z dwoma gigantami, ale o jego decyzji nie miały przesądzić finanse. Kluczowe okazało się to, jak ocenił sportową przyszłość obu klubów.

    Barcelona przekonała Rodriego stabilnością

    Rodri ma podpisać kontrakt z Barceloną. Jak podaje MARCA, hiszpański pomocnik nie wybrał katalońskiego klubu ze względów finansowych, bo zarówno Barcelona, jak i Real Madryt miały przygotować dla niego bardzo podobne oferty.

    Reklama

    Według tych informacji różnice między propozycjami były minimalne. To oznacza, że o decyzji 30-letniego mistrza świata miały przesądzić przede wszystkim kwestie sportowe i ocena tego, które środowisko będzie dla niego lepsze na kolejnym etapie kariery.

    Z relacji wynika, że przewagę zyskała Barcelona. Rodri miał dokładnie przyjrzeć się kierunkowi, w jakim zmierzają oba kluby, i właśnie projekt sportowy mistrza Hiszpanii przekonał go bardziej niż opcja przejścia do Realu Madryt.

    Według reportu Rodri uznał, że Barcelona pod wodzą Hansiego Flicka oferuje bardziej stabilny i wyraźnie zdefiniowany projekt. Klub ma już zbudowany trzon zespołu, jasno określone role w kadrze oraz styl gry, który pasuje do profilu hiszpańskiego pomocnika.

    Duże znaczenie miało też to, że sposób gry Barcelony ma być zbliżony do systemu, który Rodri zna z reprezentacji Hiszpanii. Dodatkowo na korzyść Barcelony miała działać perspektywa pracy z Flickiem, gra u boku kilku hiszpańskich kolegów i dołączenie do drużyny z ustaloną hierarchią. Z kolei po stronie Realu Madryt pojawiły się wątpliwości dotyczące przewidywalności projektu sportowego, a dla piłkarza wchodzącego w trzecią dekadę życia stabilność miała być ważnym argumentem.

    Czytaj także

    Reklama