Tottenham ma być spokojny o przyszłość swojego stopera
Tottenham nie planuje sprzedaży Micky’ego van de Vena, mimo że Liverpool jest nieoficjalnie łączony z reprezentantem Holandii. Według Football Insider w Londynie nie ma obecnie zamiaru otwierania rozmów o odejściu jednego z najważniejszych defensorów drużyny.
To istotne w kontekście wcześniejszych spekulacji, wedle których Liverpool miał widzieć w van de Venie kandydata do przejęcia roli po Virgilu van Dijku. Doświadczony środkowy obrońca ma wygasający kontrakt latem przyszłego roku, a w tym samym okresie będzie miał już 36 lat. W materiale zaznaczono jednak, że nadal nie jest jasne, czy klub z Anfield zaproponuje mu nową umowę i czy ewentualne warunki byłyby dla niego satysfakcjonujące.
Czytaj także
W przypadku van de Vena ważne znaczenie ma jego sytuacja kontraktowa. Obrońca dopiero w sierpniu przedłużył umowę z Tottenhamem do 2031 roku. To sprawia, że Londyńczycy zachowują pełną kontrolę nad pozycją negocjacyjną i nie muszą brać pod uwagę sprzedaży pod presją czasu.
W doniesieniach pojawiała się również kwota od 80 do 90 milionów funtów, która miałaby być potrzebna do przeprowadzenia transferu. Taki poziom oznaczałby wyjątkowo kosztowną operację, ale na razie nie ma sygnałów, by Tottenham chciał w ogóle rozważać taki scenariusz. Przekaz jest jednoznaczny: klub chce budować przyszłość z van de Venem, a nie przygotowywać jego odejście.
Z perspektywy Liverpoolu temat pozostaje więc wyłącznie spekulacją wokół możliwego następcy van Dijka. Z perspektywy Tottenhamu sytuacja wygląda znacznie prościej: nowy kontrakt podpisany kilka tygodni temu i brak planów sprzedaży wskazują, że van de Ven ma pozostać kluczową postacią zespołu także w kolejnych sezonach.