PSG, FC Barcelona i Real Madryt mają uważnie śledzić sytuację Erlinga Haalanda w Manchesterze City. Według nieoficjalnych doniesień kluczowa może okazać się decyzja Premier League.

    Trzy kluby obserwują sytuację Haalanda

    Erling Haaland może stać się jednym z najgłośniejszych nazwisk przyszłorocznego letniego okna transferowego. Według Fichajes.net PSG, FC Barcelona i Real Madryt uważnie monitorują położenie napastnika Manchesteru City.

    Reklama

    Nieoficjalnie pojawia się scenariusz, w którym Norweg mógłby odejść po sezonie. Ma to związek z oczekiwaną decyzją dyscyplinarną Premier League, która według tych doniesień może potwierdzić administracyjny spadek Manchesteru City za naruszenia finansowe. To właśnie taki rozwój wydarzeń miałby otworzyć drogę do transferu 26-letniego snajpera.

    Z przedstawionych informacji wynika też, że Haaland ma preferować grę w hiszpańskiej piłce. To stawiałoby w korzystniejszym położeniu dwa kluby z LaLigi. W FC Barcelonie napastnik ma być priorytetowym celem Joana Laporty do wzmocnienia ataku, a Hansi Flick miałby widzieć go w podstawowym tercecie z Lamine’em Yamalem i Raphinhą.

    Real Madryt również ma rozważać sprowadzenie reprezentanta Norwegii jako kluczowe wzmocnienie ofensywy. Jednocześnie w tych samych doniesieniach zaznaczono, że taki ruch mógłby wymagać sprzedaży jednego z czołowych piłkarzy, by zbilansować poziom wynagrodzeń w zespole.

    PSG także pozostaje w grze

    W gronie zainteresowanych wymieniane jest również PSG. Paryżanie mają postrzegać Haalanda jako zawodnika, który dałby drużynie klasyczną obecność w polu karnym. Obecnie Luis Enrique korzysta w tej roli z Ousmane’a Dembélé, ustawianego jako fałszywa dziewiątka.

    Według tych informacji francuski klub ma też przewagę finansową, bo byłby w stanie sfinansować transfer i pensję zawodnika bez konieczności wcześniejszej sprzedaży piłkarzy z pierwszego zespołu. Ostatecznie wiele ma jednak zależeć od oficjalnych rozstrzygnięć w Anglii w ostatnich miesiącach 2026 roku.

    Reklama