Zinedine Zidane wrócił do nieudanego pobytu Edena Hazarda w Realu Madryt. Były szkoleniowiec Królewskich podkreślił, że Belg nie dał drużynie tyle, ile chciał, bo zatrzymały go problemy fizyczne.

    Zidane wrócił do nieudanego transferu Hazarda

    Zinedine Zidane odniósł się do pobytu Edena Hazarda w Realu Madryt i ocenił, dlaczego Belg nie spełnił wielkich oczekiwań po transferze do hiszpańskiego klubu. Francuz nie kwestionował klasy dawnego skrzydłowego, ale zaznaczył, że jego czas w Madrycie został mocno naznaczony problemami zdrowotnymi.

    Reklama

    Hazard trafił do Realu Madryt w 2019 roku, już podczas drugiego etapu pracy Zidane’a. Wokół tego ruchu były ogromne oczekiwania, bo Belg miał wzmocnić ofensywę po odejściu Cristiano Ronaldo. Ostatecznie nie zdołał jednak nawiązać do poziomu, który wcześniej prezentował w Chelsea.

    – Myślę, że z Edenem Hazardem jesteśmy dość blisko. To ujmujący człowiek – powiedział Zinedine Zidane.

    Były szkoleniowiec Realu Madryt dał do zrozumienia, że patrzy na tę historię nie tylko przez pryzmat sportowego rozczarowania. Podkreślił też, że sam liczył na znacznie większy wkład zawodnika w grę zespołu.

    – Chciałbym, żeby dał z siebie więcej po tym, co pokazał w Chelsea, ale niestety miał problemy fizyczne – dodał.

    – Z powodu problemów fizycznych Eden Hazard nie mógł dać tego, co chciał dać w Realu Madryt – wyjaśnił.

    To właśnie ten wątek Zidane wskazał jako najważniejszy przy ocenie nieudanego rozdziału Belga w Madrycie. Francuz nie rozwijał innych powodów i nie próbował przerzucać odpowiedzialności na piłkarza. Zamiast tego zaakcentował, że przeszkodą były ograniczenia fizyczne, które nie pozwoliły Hazardowi wejść na poziom znany z Premier League.

    – Ale w każdym razie mam o nim dobre wspomnienia. Wspomnienia o nim jako piłkarzu i jako człowieku – przyznał.

    Zidane prowadził Real Madryt w dwóch okresach, a Hazard dołączył do drużyny na początku drugiego z nich. Obaj sięgnęli wtedy po mistrzostwo Hiszpanii w sezonie 2019/20, ale indywidualnie Belg nie zdołał odwrócić niekorzystnego przebiegu swojej przygody w klubie. Wypowiedź Francuza pokazuje, że mimo sportowego niepowodzenia zachował do byłego podopiecznego wyraźną sympatię.

    Reklama