Wisła Kraków rozważa bojkot meczu ze Śląskiem Wrocław po decyzji o niewpuszczeniu kibiców
Coraz więcej emocji wokół spotkania 24. kolejki pierwszej ligi między Śląskiem Wrocław a Wisłą Kraków. Gospodarze poinformowali, że kibice gości nie zostaną wpuszczeni na stadion ze względów bezpieczeństwa.
W oficjalnym komunikacie wrocławski klub zaprzeczył doniesieniom o naciskach ze strony własnych sympatyków i podkreślił, że decyzja podyktowana jest wyłącznie troską o bezpieczeństwo uczestników wydarzenia.
Z takim stanowiskiem nie zgadza się prezes Wisły, Jarosław Królewski. W mocnym wpisie w mediach społecznościowych zapowiedział, że jeśli w ciągu 48 godzin opinia publiczna nie otrzyma jasnych i precyzyjnych wyjaśnień od policji oraz Śląska, zespół nie pojedzie do Wrocławia.
„Jeśli w ciągu 48h opinia publiczna nie otrzyma klarownej precyzyjnej informacji (nie bełkotu) – od Policji oraz Śląska Wrocław, co właściwie dzieje się we Wrocławiu i co zadecydowało o niewpuszczeniu naszych kibiców na stadion, nasz zespół nie pojedzie do Wrocławia. Nie możemy w takiej sytuacji ryzykować ich zdrowia, skoro władze Sląska Wrocław i Policja nie są w stanie zabezpieczyć spotkania – a nie wiemy co będzie się działo poza nim” – napisał.
Królewski podkreślił, że klub nie zamierza ryzykować zdrowia piłkarzy i sztabu, jeśli – jak zaznaczył – organizatorzy nie są w stanie zagwarantować odpowiedniego zabezpieczenia meczu. Jednocześnie Wisła wnioskuje o zamknięcie stadionu dla kibiców obu drużyn na to spotkanie. Klub biznesu „Białej Gwiazdy” zrezygnował już z wyjazdu do Wrocławia oraz z zaproszeń i zakupionych biletów premium dla partnerów.
Mecz zaplanowano na 7 marca, a pierwszy gwizdek ma wybrzmieć o godzinie 17:30. Sytuacja powinna wyjaśnić się w najbliższych dniach.

