Wisła Kraków to zdecydowany faworyt do awansu do Ekstraklasy. Jednak głosy z klubu studzą emocje, nie chcąc narzucać wielkiej presji.

    Wisła Kraków faworytem do awansu. Trener i prezes z chłodną głową

    Pozycja Wisły Kraków w tabeli Betclic 1. Ligi sprawia, że wielu ekspertów bez wahania wskazuje ją jako głównego kandydata do bezpośredniego awansu. Przy Reymonta nikt jednak nie chce ogłaszać sukcesu przedwcześnie. Zarówno władze klubu, jak i sztab szkoleniowy podkreślają, że droga do Ekstraklasy wciąż wymaga pełnej koncentracji i ciężkiej pracy.

    Reklama

    Biała Gwiazda wchodzi w rundę wiosenną jako lider z imponującym dorobkiem punktowym, najskuteczniejszym atakiem i solidną defensywą. Dla kibiców wymarzonym scenariuszem byłby powrót do elity w roku 120-lecia istnienia klubu, jednak w samym klubie unika się głośnych deklaracji.

    Prezes Jarosław Królewski zaznacza, że zespół musi zachować pokorę i skupienie na codziennych obowiązkach – Przed nami runda, w której trzeba walczyć o każdy metr boiska. Dużo pracy przed nami, ale mamy bardzo dobry zespół i świetnych ludzi – przekazał w mediach społecznościowych.

    Podobny ton słychać w wypowiedziach trenera Mariusza Jopa. Szkoleniowiec nie chce, by piłkarze żyli tabelą czy wyliczeniami dotyczącymi liczby zwycięstw potrzebnych do awansu – Staramy się odsunąć tabelę na bok. Najważniejsza jest codzienna praca i koncentracja na najbliższym meczu – podkreśla.

    Zimą w Wiśle nie doszło do rewolucji kadrowej. Klub postawił na stabilizację i utrzymanie kluczowych zawodników, odrzucając oferty za kilku liderów. Jedynym istotnym ruchem było pozyskanie dodatkowego napastnika, który ma odciążyć lidera klasyfikacji strzelców i zwiększyć rywalizację w ofensywie.

    Reklama