Manchester United podjął radykalną decyzję i zakończył współpracę z Rubenem Amorimem – donosi m.in. The Athletic. Portugalski szkoleniowiec stracił pracę po zaledwie 14 miesiącach, a angielskie media ujawniają kulisy jego zwolnienia.
Kulisy zwolnienia Amorima. Poszło o transfery i władzę
Według informacji The Guardian bezpośrednim powodem zwolnienia Rubena Amorima był otwarty konflikt z klubową hierarchią dotyczący polityki transferowej. Trener oczekiwał wzmocnień zimą i był przekonany, że klub wesprze go na rynku, jeśli pojawi się realna okazja. Kilka dni później usłyszał jednak, że żadnych ruchów kadrowych nie będzie, co wywołało jego wyraźną frustrację.
Sytuacja zaogniła się po ligowym remisie z Leeds, kiedy Amorim publicznie skrytykował dział rekrutacji, mówiąc, że oczekuje, by „zaczął wykonywać swoją pracę”. Jego relacje z dyrektorem sportowym Jasonem Wilcoxem były już wcześniej napięte, a w klubie zaczęto tracić zaufanie do wizji Portugalczyka, zwłaszcza że forsował system 3-4-3, który mógł nie pasować kolejnemu trenerowi.
Dodatkowym problemem były wyniki. Amorim ma na koncie najgorsze ligowe miejsce Manchesteru United w erze Premier League – 15. pozycję w poprzednim sezonie, porażkę w finale Ligi Europy i tylko 15 zwycięstw w 46 meczach ligowych. Mimo wydanych latem 165 milionów funtów zespół nie zrobił wyraźnego kroku naprzód.
Sprawdź: Tabela Premier League
Władze klubu uznały, że dalsza współpraca nie ma sensu, a otwarte wypowiedzi trenera tylko pogłębiają chaos. Do czasu wyboru nowego szkoleniowca drużynę tymczasowo poprowadzi Darren Fletcher. Manchester United rozpoczyna tym samym kolejne poszukiwania trenera, już siódme od odejścia Sir Alexa Fergusona.
