Legia Warszawa wciąż walczy o utrzymanie, a sytuacja kadrowa w zespole pozostaje dynamiczna. Marek Papszun jasno wyjaśnił, według jakich zasad wybiera skład.

    Papszun: nie ma żadnej hierarchii

    Jak przyznał Marek Papszun po meczu z Górnikiem Zabrze, w Legii Warszawa nie obowiązuje stała hierarchia, jeśli chodzi o wybór zawodników do pierwszego składu. Decydująca jest aktualna dyspozycja i dopasowanie do konkretnego rywala.

    Reklama

    – Nie ma hierarchii. Grają zawodnicy, którzy według nas są w danym momencie w najlepszej dyspozycji. Tutaj decyzja była akurat bardzo trudna. Właściwie cały tydzień ważyło się, który Urbański zagra. Finalnie zdecydowałem się na Wojtka. Przesądziły trochę działania taktyczne w kontekście Górnika – wyjaśnił trener.

    To podejście było widoczne przy wyborze między Wojciechem a Kacprem Urbańskim. Ostatecznie od pierwszej minuty zagrał ten pierwszy, ale drugi po wejściu na boisko również dał pozytywny impuls.

    – Kacper wszedł i wywalczył rzut karny. Z mojej perspektywy dał dobrą zmianę – ocenił szkoleniowiec.

    Legia skupiona na jednym celu

    Sytuacja w tabeli sprawia, że Legia nie może pozwolić sobie na eksperymenty oderwane od realiów. Stołeczny zespół ma minimalną przewagę nad strefą spadkową i każdy punkt ma ogromne znaczenie.

    – Zostało sześć kolejek. Dziś walczymy o utrzymanie, tak wygląda tabela. Gdybyśmy wygrali, przesunęlibyśmy się bardziej do środka stawki. Tabela jest tak płaska, że wystarczą trzy wygrane mecze i możesz zmienić swoje cele – przyznał Papszun.

    Trener zwrócił też uwagę, że choć jego zespół buduje serię bez porażki, to wciąż brakuje zwycięstw, które pozwoliłyby odskoczyć od dolnych rejonów tabeli.

    – To nasze dziewiąte spotkanie bez porażki. Budujemy serię, ale brakuje tych trzech zwycięstw, gdzie były remisy, a mogliśmy wycisnąć więcej – podsumował.

    Na tym etapie sezonu dla Legii liczy się przede wszystkim skuteczność i zdobywanie punktów, a decyzje personalne mają być podporządkowane właśnie temu celowi.

    Reklama