Harry Kane po efektownym zwycięstwie Bayernu Monachium nad Unionem Berlin zabrał głos w sprawie Złotej Piłki. Napastnik nie zamierza wdawać się w słowne przepychanki ani promować samego siebie.

    Kane nie chce mówić o sobie

    Po rozbiciu Unionu Berlin 7:0 Harry Kane został zapytany o rywalizację o Złotą Piłkę. Napastnik Bayernu Monachium dał jasno do zrozumienia, że nie zamierza budować wokół siebie dodatkowej narracji i woli skupić się na tym, co pokazuje na boisku.

    Reklama

    – Złota Piłka? Niezbyt lubię mówić o sobie. Skupiam się na swojej pracy na boisku. Każdy ma własne zdanie na ten temat i to jest w porządku – powiedział Kane w rozmowie z dziennikarzem Sky Sport, Kerrym Hauem.

    Anglik podkreślił też, że nie ma zamiaru odpowiadać na publiczne wypowiedzi innych kandydatów ani wchodzić z nimi w medialną wymianę zdań. Z jego perspektywy najważniejsze pozostaje to, co dzieje się na murawie.

    – Każdy ma prawo wyrażać się tak, jak chce. To nie ode mnie zależy. Z mojego punktu widzenia właściwie całkiem mi się to podoba. Po prostu poczekam i zobaczę, co się wydarzy. Będę dalej robił swoje na boisku, a potem zobaczymy, co się stanie – dodał snajper Bawarczyków.

    Tak odpowiedział na pytanie o Lamine’a Yamala

    Kane został również zapytany, czy odebrał słowa Lamine’a Yamala jako przytyk pod swoim adresem. Napastnik Bayernu nie poszedł w stronę konfrontacji i zaznaczył, że nie wie, jak młody Hiszpan dokładnie to rozumiał.

    – Nie wiem, jak to miał na myśli. Yamal jest niesamowitym piłkarzem. Miał świetny sezon, podobnie jak wielu innych. Mbappe, Michael Olise, Rodri. Kandydatów jest wielu – stwierdził Kane.

    Reklama