Harry Kane przekazał, że rozmowy z Bayernem Monachium w sprawie przedłużenia kontraktu są na zaawansowanym etapie. Anglik zaznaczył też, że chce grać w Niemczech jak najdłużej.

    Kane potwierdził zaawansowane rozmowy z Bayernem

    Harry Kane jest blisko przedłużenia kontraktu z Bayernem Monachium. Obecna umowa napastnika obowiązuje do 2027 roku, a sam zawodnik dał do zrozumienia, że rozmowy z klubem weszły w końcową fazę.

    Reklama

    W rozmowie z London Evening Standard reprezentant Anglii potwierdził, że porozumienie jest już bardzo blisko, choć strony dopracowują jeszcze szczegóły.

    – Rozmowy trwają. Prawda jest taka, że są owocne. Jesteśmy bardzo blisko porozumienia. Wciąż zostało kilka punktów do dopracowania. Jestem optymistą. Myślę, że wkrótce pojawi się komunikat – powiedział Harry Kane.

    To najważniejsza informacja z perspektywy Bayernu, bo dotyczy przyszłości podstawowego środkowego napastnika i jednego z liderów zespołu. Z wypowiedzi Kane’a wynika, że nie chodzi o luźne sondowanie, lecz o realnie zaawansowane negocjacje.

    Napastnik chce zostać w Niemczech na dłużej

    Kane zaznaczył również, że na tym etapie kariery nie myśli o szybkim rozstaniu z monachijskim klubem. Podkreślił, że jego celem jest jak najdłuższa gra w obecnym zespole, choć przyznał też, że w dalszej perspektywie rozważa nietypowe scenariusze poza futbolem.

    – To opcja, którą będę rozważał bardziej serio. Wszystko będzie zależało od tego, jak potoczy się moja kariera w najbliższych pięciu lub sześciu latach, od mojej motywacji i od tego, co będę chciał robić. NFL jest projektem znacznie bardziej realistycznym niż golf, jeśli można tak powiedzieć. Widzę to tak: wykonuję rzuty karne. Presja i technika są bardzo podobne. Gdybym miał się temu poświęcić, to pod względem treningu byłby to najbardziej zbliżony sport, ale wiem, i dotyczy to wszystkich dyscyplin na najwyższym poziomie, że kiedy ogląda się je w telewizji, ludzie sprawiają, że wygląda to łatwo i wydaje się możliwe, ale nie zawsze tak jest. Gdybym się zdecydował, potraktowałbym to poważnie. Potrzebowałbym od sześciu miesięcy do roku treningu, zanim bym się zaangażował – przyznał.

    – Być może, jeśli w przyszłości trafię do MLS albo do podobnej ligi, byłaby to sytuacja, w której mógłbym połączyć obie rzeczy (z NFL). Może, zależnie od kalendarza, ale znowu: to tylko pomysł, który rozważałem. Na razie chcę grać tutaj jak najdłużej. Czasami, gdy dochodzi się do mojego wieku – 33 lat – łatwo zacząć myśleć o emeryturze albo o przyszłości, ale staram się maksymalnie wykorzystać te ostatnie dwa, pięć albo dziesięć lat i zamierzam iść dalej – dodał.

    Reklama