Od pierwszej minuty
Obaj Polacy wtorkowe zmagania z pierwszoligowym Freiburgiem rozpoczęli od samego początku spotkania. Dla polskiego defensora Michała Karbownika to kolejny mecz z kolei. Lewy obrońca cieszy się dużym zaufaniem trenera Herthy BSC- Stefana Leitla. Nieco inaczej wygląda sytuacja Dawida Kownackiego.
Były napastnik Lecha Poznań choć dostaje regularnie okazje do grania, nie jest pierwszym wyborem w wyjściowym składzie. Na spotkanie pucharowe z Freiburgiem szkoleniowiec postanowił jednak dać okazję właśnie Kownackiemu. Mimo solidnego występu 28- latek nie zdołał zagrozić bramce Floriana Müllera, w związku z tym został jeszcze przed końcem meczu zmieniony.
Karbownik mocnym punktem
Bardzo udany występ może sobie zapisać Michał Karbownik, który zagrał jak równy z równym przeciwko mocnemu zespołowi 1. Bundesligi. Wielokrotnie próbował podłączać się do akcji ofensywnych szukając możliwości zaliczenia choćby asysty.
Również w defensywie nie zaliczał większych błędów i sam fakt, że nie został zmieniony wiele mówi o tym jak ważnym zawodnikiem jest zespole z Berlina.
Niestety dla niego jak i dla klubowego kolegi i zarazem rodaka, przygoda z Pucharem Niemiec się skończyła na ćwierćifnale. Pozostała zatem walka o awans do 1. Bundesligi.

