Przed nami mecz Legii Warszawa ze Śląskiem Wrocław. O sytuacji wrocławskiego zespołu przed tym spotkaniem porozmawialiśmy z Marcinem Sapuniem, zastępcą redaktora naczelnego serwisu Śląsknet.com, który odniósł się także do afery z podglądaniem treningu przez analityka Legii.

    Legia Warszawa podglądała trening Śląska Wrocław

    Legia Warszawa podejmie w piątek Śląsk Wrocław w meczu 6. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Spotkanie przy Łazienkowskiej zostało jednak poprzedzone sporym zamieszaniem. Dwa dni przed meczem pojawiła się informacja, że analityk Legii Dominik Ciarkowski obserwował i miał nagrywać trening wrocławian. Śląsk potwierdził, że zajęcia były obserwowane, a sprawą zainteresowała się również Komisja Ligi, która pracuje nad regulacjami dotyczącymi podobnych praktyk.

    Reklama

    O całej sytuacji, ale także o szansach Śląska w starciu z Legią, sytuacji kadrowej zespołu oraz możliwym transferze Karola Linettego porozmawialiśmy z Marcinem Sapuniem, zastępcą redaktora naczelnego serwisu Śląsknet.com.

    Bartosz Gielas, MagiaPilki.pl: Komentarz do wczorajszej afery związanej z podglądaniem treningu Śląska przez analityka Legii. Co sądzisz o takich „zagrywkach” i czy według ciebie powinny być prawnie zakazane?

    Marcin Sapuń, zastępca redaktora naczelnego w Śląsknet: Powiem szczerze, że wczorajsza informacja o podglądaniu treningu Śląska przez analityka Legii dość mocno mnie zaskoczyła i to z dwóch powodów. Po pierwsze, myślałem, że po aferze z podobną zagrywką ze strony Arki Gdynia nikt na podobny krok się nie pokusi, ale jednak się myliłem. Po drugie, Legia jest faworytem tego spotkania, więc nie sądziłem, że w rozpracowaniu przeciwnika rzucą się do takich metod. Oczywiście nie popieram tego typu zachowań. Dla mnie to trochę śmieszne, że ktoś ze sztabu nagrywał telefonem trening przeciwników i, jak widzę, inni również podzielają to zdanie. Myślę, że Komisja Ligi powinna stworzyć przepisy, które będą zakazywać takich metod i odpowiednio karać tych, którzy będą je łamać.

    Mocne punkty Śląska Wrocław

    Stan kadry Śląska. Jaka formacja jest obecnie najmocniejsza, a która wymaga pilnych wzmocnień?

    Może i wartość rynkowa kadry Śląska jest jedną z najniższych w lidze, ale pieniądze nie grają, o czym rok temu przekonał się na przykład Widzew Łódź. Dyrektor sportowy Rafał Grodzicki, sprowadzając latem konkretnych piłkarzy, chciał zwiększyć rywalizację w składzie i podnieść jego jakość. O tym, czy to się ostatecznie udało, będziemy mogli więcej powiedzieć raczej za kilka tygodni. W ostatnim spotkaniu z Widzewem pięciu nowych piłkarzy mogliśmy oglądać w wyjściowej jedenastce Śląska. To świadczy o tym, że mają oni zaufanie trenera Simundzy, choć ja osobiście nie jestem zadowolony z Alexa Timossi-Anderssona, który na papierze był naprawdę ciekawym graczem, a jak na razie nie pokazuje tego potencjału. Po kontuzji Michała Mokrzyckiego potrzebne jest wzmocnienie środka pola. To właśnie w tej formacji dostrzegam największe braki. Potrzebny jest ktoś za Mokrzyckiego, a także przydałby się solidny zmiennik dla Samca-Talara, który obecnie ma na swoich barkach bardzo duży ciężar. W tym pierwszym przypadku wydaje się, że ktoś taki się znalazł, bo bardzo blisko dołączenia do Śląska jest Karol Linetty.

    Kogo z piłkarzy Śląska, oprócz Samca-Talara, obecnie najbardziej byś wyróżnił?

    Nie da się ukryć, że obecnie ciężko wyobrazić sobie Śląsk Wrocław bez Piotra Samca-Talara. To zawodnik, który nie tylko daje liczby, ale jest cały czas przy piłce i dosłownie wszędzie go widać. W ciągu kilkunastu sekund potrafi posłać precyzyjne podanie, które otwiera drogę do strzału. Oprócz kapitana Śląska na pewno warto wyróżnić Lamine Ba. To najlepszy stoper we wrocławskim zespole, który daje dużo spokoju z tyłu, jest też takim liderem defensywy. Jego brak był dość widoczny w dwóch ostatnich spotkaniach. Dużego plusa mogę też postawić przy Karolu Niemczyckim, który kilkukrotnie popisał się dobrymi interwencjami.

    W czym upatrujesz szans dla Śląska w starciu z Legią, czym śląski zespół może zaskoczyć drużynę Marka Papszuna? Jaki mecz przewidujesz pod względem piłkarskim — bardziej otwarty, z dużą liczbą bramek, czy może zamknięty, bardziej taktyczny?

    To jest bardzo dobre pytanie. Śląsk nie będzie faworytem tego spotkania, ale nie znaczy to, że wrocławianie są bez jakichkolwiek szans. Możemy spodziewać się raczej meczu, w którym to Śląsk będzie się bronić przed atakami legionistów. Kluczem musi tu być szczelna obrona i szybkie zaskoczenie przeciwnika próbą kontrataków. Duże znaczenie będzie mieć tu druga linia. Trójkolorowi, jeśli chcą wrócić do domu z punktami, muszą przede wszystkim wygrywać pojedynki i też próbować odciążyć w niektórych momentach Piotra Samca-Talara. Oczywiście to Legia będzie częściej przy piłce, będzie atakować i raczej będzie groźniejsza, ale Śląsk będzie musiał wykorzystać swój moment. Nie może pozwolić sobie na zbyt częste błędy i niewykorzystane okazje.

    Jaki wynik spotkania typujesz?

    Powiem, że Śląsk zaskoczy i skończy się na wyniku 1:1.

    „Bardzo ciekawy transfer” Śląska

    Potencjalny nowy nabytek Śląska — Karol Linetty. Twoja ocena piłkarza?

    Dawno w Śląsku nie było tak znanego nazwiska w kontekście transferu przychodzącego. Linetty ma być piłkarzem, który podniesie jakość środka pola, da spokój w drugiej linii i wniesie sporo doświadczenia, potrzebnego drużynie, która w tym sezonie walczy o utrzymanie. Jak dla mnie to bardzo ciekawy transfer, z którego jestem zadowolony.

    Reklama