Stadion Górnika Zabrze może w przyszłości pełnić znacznie większą rolę niż tylko domowy obiekt wicemistrza Polski. Władze miasta nie wykluczają scenariusza, który jeszcze niedawno wydawał się mało prawdopodobny.

    Pojawił się pomysł wykorzystania stadionu Górnika

    Górnik Zabrze ma za sobą świetny sezon, zakończony zdobyciem Pucharu Polski i wicemistrzostwem kraju. Równolegle trwają jednak rozmowy dotyczące przyszłości stadionu przy ulicy Roosevelta i sposobów na zwiększenie jego rentowności.

    Reklama

    Zdaniem władz miasta sam Górnik może nie wystarczyć, aby obiekt funkcjonował bez generowania strat. Dlatego pojawiają się pomysły związane z organizacją dodatkowych wydarzeń lub regularnym goszczeniem kolejnego zespołu.

    Szachtar Donieck wśród możliwych kandydatów

    Temat poruszył prezydent Zabrza Kamil Żbikowski w rozmowie z „Dziennikiem Zachodnim”. Jak przyznał, podczas dyskusji o przyszłości stadionu pojawiła się koncepcja zaproszenia zagranicznego klubu, który z różnych powodów nie może występować na własnym obiekcie.

    Naturalnym kierunkiem wydają się drużyny z Ukrainy. Od początku wojny wiele z nich rozgrywa mecze europejskich pucharów poza granicami swojego kraju. W ostatnich sezonach polskie stadiony regularnie gościły między innymi Szachtar Donieck, Dynamo Kijów czy FK Ołeksandrija.

    Według Żbikowskiego takie rozwiązanie mogłoby przynieść korzyści finansowe i pomóc w utrzymaniu stadionu.

    To na razie jedynie luźna koncepcja

    Władze miasta podkreślają jednak, że nie trwają obecnie żadne konkretne negocjacje. Mowa jedynie o jednym z możliwych kierunków rozwoju wykorzystania obiektu.

    Prezydent Zabrza zwrócił uwagę, że duże stadiony najłatwiej utrzymać wtedy, gdy korzystają z nich dwa kluby o podobnej skali działalności. Znalezienie takiego partnera nie jest jednak proste, szczególnie w realiach polskiej piłki.

    Na razie kibice Górnika nie muszą więc spodziewać się szybkich decyzji. Sam fakt, że w rozmowach pojawiła się kandydatura Szachtara Donieck, pokazuje jednak, że przy Roosevelta rozważane są niestandardowe rozwiązania dotyczące przyszłości stadionu.

    Reklama