Przełom w sprawie prywatyzacji
Jak informuje Dziennik Zachodni, proces prywatyzacji Górnika Zabrze wkroczył w decydującą fazę. Prezydent miasta, Kamil Żbikowski, potwierdził, że miasto przygotowało komplet dokumentów – zarówno umowę inwestorską, jak i umowę zbycia akcji – i przekazało je inwestorowi do analizy.
– Umowa inwestorska i umowa zbycia akcji zostały już przez miasto przygotowane i udostępnione inwestorowi. Z naszej strony nie zalegamy z żadnym dokumentem, teraz wszystko zależy od drugiej strony. Czekamy na odpowiedź Lukasa Podolskiego – przekazał prezydent.
Podolski już akcjonariuszem
Kluczową postacią w całym procesie pozostaje Lukas Podolski, który już nabył 8 procent akcji klubu. To formalny dowód jego zaangażowania w projekt przejęcia 14-krotnego mistrza Polski.
W ostatnich tygodniach pojawiały się spekulacje o możliwym wycofaniu się mistrza świata z 2014 roku, jednak władze Zabrza stanowczo je dementują. Jak podkreśla Żbikowski, kapitałowe zaangażowanie Podolskiego przeczy teoriom o rezygnacji z zakupu.
Ostatnie szczegóły do dopracowania
Choć główne dokumenty są już gotowe, do zamknięcia transakcji konieczne jest jeszcze doprecyzowanie tzw. umów towarzyszących. Dotyczą one m.in.:
- zasad korzystania ze stadionu w dni meczowe oraz wynajmu pomieszczeń,
- użytkowania boisk treningowych,
- funkcjonowania Akademii Górnika przy ul. Jaskółczej.
Według władz miasta ostateczna propozycja cenowa została zaakceptowana, a obecnie trwa analiza szczegółów przez stronę inwestora.
Marzec może być historyczny
Optymistyczny scenariusz zakłada, że projekt uchwały trafi pod obrady Rady Miasta jeszcze pod koniec lutego lub na początku marca – podczas nadzwyczajnej sesji. Jeśli harmonogram zostanie dotrzymany, marzec 2026 roku może stać się symboliczną datą dla klubu z Roosevelta.
– Zależy nam na tym, aby klub miał gwarancję rozwoju, stabilne finansowanie i trwałą pozycję w Ekstraklasie. Temu celowi podporządkowane są wszystkie negocjacje i decyzje właścicielskie – podkreślił prezydent Zabrza.
Wszystko wskazuje na to, że po latach zapowiedzi i nieudanych prób Górnik Zabrze rzeczywiście zbliża się do momentu, który może na trwałe zmienić jego strukturę właścicielską i przyszłość sportową.




