Górnik Zabrze wygrał pierwszy letni sparing, ale po meczu nie mówi się wyłącznie o wyniku. Jeden z nowych zawodników zdążył błysnąć, a chwilę później musiał zejść z boiska.

    Bruno Durdov zdobył pierwszą bramkę dla Górnika

    Bruno Durdov szybko pokazał, dlaczego w Zabrzu wiążą z nim duże nadzieje. 18-letni skrzydłowy, sprowadzony z Hajduka Split, rozpoczął sparing z Puszczą Niepołomice w wyjściowym składzie i już w 17. minucie wpisał się na listę strzelców.

    Reklama

    Akcja zaczęła się po lewej stronie. Lukas Sadilek podał do Taofeeka Ismaheela, a ten dograł wzdłuż pola karnego do Durdova. Chorwat przyjął piłkę i mocnym uderzeniem lewą nogą trafił do siatki.

    Michal Gasparik był zadowolony z tego, jak wyglądała ofensywa Górnika w tej części spotkania.

    – Podobała mi się współpraca tych zawodników z przodu – powiedział trener Górnika cytowany przez serwis Roosevelta81.pl.

    Gasparik potwierdził uraz kostki

    Dobry występ Durdova został przerwany jeszcze przed końcem pierwszej tercji. Skrzydłowy musiał opuścić boisko z powodu kontuzji.

    – Bruno podkręcił kostkę. Nie wiemy jeszcze, jak poważny jest to uraz. Przejdzie badania i wdrożymy odpowiednie leczenie – wyjaśnił Gasparik.

    Dla Górnika to niepokojąca informacja na początku przygotowań. Durdov ma być jednym z zawodników, którzy zwiększą możliwości ofensywne zespołu przed sezonem, w którym zabrzanie będą rywalizować również w europejskich pucharach.

    Na razie klub musi poczekać na wyniki badań. Dopiero one pokażą, czy uraz Chorwata oznacza krótką przerwę, czy poważniejszy problem.

    Reklama