Igor Jovicević powiedział, że Widzew Łódź jest dobrą drużyną. To dość zaskakujące słowa w obliczu kiepskiej inauguracji zmagań w 2026 roku.

    Trener Widzewa Łódź nie panikuje

    Igor Jovicević mimo kiepskiej inauguracji ligowych zmagań w 2026 roku zachowuje spokój. Trener Widzewa Łódź przed meczem z GKS-em Katowice podkreślił, że jego zespół ma solidne fundamenty i potencjał do dalszego rozwoju.

    Reklama

    Szkoleniowiec łodzian zaznaczył, że nie martwi go styl gry drużyny, a kluczowa jest cierpliwość. – Jestem spokojny o styl gry drużyny. Trenujemy dobrze i ciężko na treningach. Czuję bardzo dużą odpowiedzialność, ale jestem spokojny, gdy widzę, jak trenują moi zawodnicy – podkreślił Jovicević. Jak dodał, wierzy, że wykonana praca wkrótce przełoży się na wyniki. – Wierzę w to, że w niedzielę przełożymy tę energię i jakość na boisko. Przyjechałem tu, by wygrywać – dodał.

    Chorwat zwrócił również uwagę na trudny moment, w jakim znalazł się zespół po zimowych transferach. – Wielu zawodników przyszło w ostatnim momencie, więc musimy od nowa się zintegrować. Jesteśmy dobrą drużyną, ale możemy być jeszcze lepsi – zaznaczył, apelując o jedność i koncentrację. – Musimy być razem, skoncentrowani i zintegrowani. Tylko ciężka praca na treningu się liczy.

    Jovicević odniósł się także do presji, jaka towarzyszy drużynie po dużych inwestycjach kadrowych. – Mentalnie nie jest łatwo, by grać w takim stresie i presji. Zawsze chcesz wygrać i pokazać fanom swój poziom – przyznał. Jednocześnie podkreślił, że kluczowy pozostaje spokój. – Najważniejszy jest spokój. Pracuję nad tym z drużyną, żeby skupić się na kontroli spotkania i spokojnym dążeniu do tworzenia kluczowych okazji oraz przekucia ich na zwycięstwo.

    Słowa trenera pokazują, że mimo falstartu w nowym roku w Widzewie nie ma paniki. Jovicević wierzy, że czas i konsekwentna praca pozwolą łódzkiej drużynie wejść na oczekiwany poziom.

    Reklama