Powrót europejskich pucharów wiąże się z intensywniejszymi tygodniami dla Lecha Poznań oraz białostockiej Jagiellonii. Oba kluby z racji braku wywalczenia sobie miejsca w pierwszej ósemce Ligi Konferencji, wcześniej muszą wrócić do grania.

    Kierunek Kuopio

    Fiński klub jest jedną z niespodzianek tegorocznej edycji Ligi Konferencji. I to właśnie los zechciał, aby z nim zmierzył się poznański Lech. W tym sezonie polski zespół już raz miał styczność z KuPS, a była nim wspomniana wcześniej Jagiellonia, która wygrała minimalnie 1:0 po golu Afimico Pululu.

    Reklama

    Zupełnie inaczej wygląda jednak KuPS grający u siebie. To właśnie tam zwyciężyli ze Slovanem Bratysława 3:1 czy zremisowali z Lusanne. Warto też pamiętać, że jednym z sukcesów ekipy z Kuopio był z Crystal Palace i to na wyjeździe.

    Poprawa humorów

    Zwycięski po ostatniej ligowej kolejce Lech poprawił nieco swoje morale przed zbliżającymi się meczami. Długo wyczekiwana wygrana może napędzić poznaniaków na kolejne starcia i mecz z KuPS-em będzie bez wątpienia jednym z testów jakości zespołu.

    Poza tym forma Finów jest daleka od satysfakcjonującej, więc gorszy okres drużyna z Poznania musi po prostu wykorzystać. Podopieczni Nielsa Frederiksena są bez wątpienia przed tym meczem faworytem.

    Po pokonaniu Piasta Gliwice 3:0 drużyna chcąc awansować do kolejnej rundy musi nabrać wiatru w żagle i pokonać KuPS.

    Fiołki w Białymstoku

    Jedną z par bardziej przykuwającą oko w Lidze Konferencji będzie pojedynek z Jagiellonii Białystok z Fiorentiną. Klub z Florencji ma ewidentne problemy z łączeniem gry na kilku frontach i o ile na europejskim froncie idzie dobrze, to na włoskim podwórku popularne Fiołki mają duże problemy zajmując miejsce w strefie spadkowej.

    Ostatnie zwycięstwo w Serie A odniesione nad Como poprawia nieco nastroje w drużynie przed zbliżającym się starciem z Jagą. Fanów włoskiego klubu cieszy poprawiająca się forma gwiazdy zespołu Moise’a Keana, który po kontuzji w tym roku strzelił dwa gole w dwóch ostatnich meczach.

    Priorytetetem Liga Konferencji?

    Dobra pozycja w tabeli pozwala skupić się na starciu z włoskim zespołem. Jagiellonia przewodzi w tabeli PKO BP Ekstraklasy z przewagą dwóch punktów nad drugim zespołem. A warto dodać, że białostoczanie mają wciąż jeden mecz zaległy.

    Czwartkowy mecz pozwala więc na to, by spotkanie z Fiołkami uznać za priorytet. Atut własnego boiska, problemy ligowe ekipy ze Stadio Artemio Franchi to na tyle mocne argumenty, by poważnie myśleć o wygranej w pierwszym spotkaniu.

    Reklama