Niels Frederiksen ma kontrakt tylko do końca sezonu. Lech Poznań nie podjął jeszcze decyzji, ale Sebastian Staszewski poinformował, że Kolejorz myślał o zatrudnieniu nowego trenera. Okazuje się, że w klubie brano pod uwagę współpracę z Adrianem Siemieńcem.

    Lech Poznań myślał o zatrudnieniu Adriana Siemieńca

    Lech Poznań zmierza po mistrzostwo Polski. Jeśli wygra wszystkie mecze do końca sezonu, obroni tytuł wywalczony rok wcześniej. Znakiem zapytania pozostaje jednak przyszłość Nielsa Frederiksena, którego umowa obowiązuje do czerwca 2026 roku. Na ten moment wciąż nie została podjęta decyzja ws. przyszłości Duńczyka. W mediach pojawiały się sugestie, że Kolejorz zmieni trenera.

    Reklama

    Kandydatem miał być Adrian Siemieniec, lecz jeden z najlepszych polskich szkoleniowców przedłużył kontrakt z Jagiellonią Białystok. W efekcie stało się jasne, że 34-latek nie trafi do Poznania.

    Ciekawe informacje przekazał Sebastian Staszewski na kanale Meczyki.pl. Zdaniem dziennikarza w klubie postać Siemieńca była naprawdę mocno rozważana. Co więcej, nie wykluczył, że Frederiksen zostanie na przyszły sezon, a potem zastąpi go obecny opiekun Jagiellonii Białystok.

    „Mogę to potwierdzić. Absolutnie uważam, że bardzo poważnie o tym myśleli. Wiedzieli, że istnieje klauzula w kontrakcie i prezes Strzałkowski nie odda Adriana Siemieńca. [..] Ewentualnie Niels Frederiksen na sezon 2026/2027, na następny Siemieniec, bo wtedy klauzula nie obowiązuje” – mówił.

    Reklama