Przyszłość Nielsa Frederiksena w Lechu Poznań stoi pod znakiem zapytania. Coraz częściej pojawiają się sygnały, że Kolejorz może rozważyć zatrudnienie Adriana Siemieńca.

    Adrian Siemieniec na radarze Lecha Poznań

    Władze Lecha Poznań już teraz muszą brać pod uwagę różne scenariusze na przyszły sezon. Jeśli po zakończeniu rozgrywek dojdzie do rozstania z Nielsem Frederiksenem, naturalnym kierunkiem poszukiwań może okazać się krajowy rynek trenerski. Jednym z nazwisk, które coraz częściej przewija się w tym kontekście, jest Adrian Siemieniec.

    Reklama

    34-letni szkoleniowiec od miesięcy imponuje w Jagiellonii Białystok. Historyczne mistrzostwo Polski, regularna gra w europejskich pucharach i dojrzały styl prowadzenia zespołu sprawiły, że Siemieniec przestał być postrzegany jako „młody trener na dorobku”, a zaczął funkcjonować jako jeden z najbardziej perspektywicznych szkoleniowców w kraju.

    Zdaniem Tomasza Włodarczyka zainteresowanie Lecha takim profilem byłoby czymś oczywistym. Poznański klub potrzebuje trenera, który zna realia Ekstraklasy, potrafi pracować pod presją wyniku i jednocześnie rozwijać piłkarzy. W tym sensie Siemieniec wydaje się idealnie wpisywać w filozofię Kolejorza.

    Otwartą kwestią pozostaje jednak to, czy sam trener chciałby pozostać w Polsce. W ostatnim czasie pojawiały się sygnały, że rozważa również zagraniczne kierunki, zwłaszcza ligę holenderską lub belgijską. Projekt Lecha Poznań mógłby być dla niego atrakcyjny sportowo, ale niekoniecznie jedyną opcją na stole.

    Jedno jest pewne. Jeśli Frederiksen nie spełni oczekiwań, Lech nie będzie mógł przejść obojętnie obok nazwiska Adriana Siemieńca. W Poznaniu coraz wyraźniej czuć, że decyzje personalne na ławce trenerskiej mogą stać się jednym z kluczowych tematów najbliższych miesięcy.

    Reklama