Miał awansować z Lechem Poznań do Ligi Mistrzów
Czerwiec 2022 roku – w Poznaniu ogłaszają, że Maciej Skorża zrezygnował z pracy w klubie. Jako oficjalny powód podano sprawy osobiste, choć pół roku później szkoleniowiec zdecydował się na daleki wyjazd do Kraju Kwitnącej Wiśni, czyli Japonii. Kilka dni po rezygnacji dotychczasowego trenera, Lech Poznań przedstawił Johna van den Broma jako nowego opiekuna pierwszego zespołu. Cel był jasny – awans do Ligi Mistrzów.
Holender został zatrudniony, aby Lech zaistniał w Europie. Był do tego najlepszym kandydatem ze wszystkich możliwych. Z Anderlechtem wygrywał dwa razy mistrzostwo Belgii, a Genk doprowadził do triumfu w krajowym pucharze. Przed zatrudnieniem w Poznaniu miał na koncie ponad 50 meczów w europejskich pucharach w roli trenera.
Liga Mistrzów szybko okazała się odległym marzeniem. Pierwsza przeszkoda w postaci Karabachu Agdam okazała się nie do przejścia. Lepiej poszło mu w Lidze Konferencji, gdzie Duma Wielkopolski dotarła do ćwierćfinału, ocierając się nawet o półfinał. W dwumeczu po dogrywce lepsza była Fiorentina. Sezon 2022/2023 Lech Poznań z Van den Bromem na ławce skończył na 3. miejscu w Ekstraklasie. Przegrał w finale Superpucharu Polski oraz odpadł już po pierwszym spotkaniu z krajowego pucharu.
Lech go zwolnił, zastępując Rumakiem
Po ćwierćfinale Ligi Konferencji w sezonie 2022/2023 w Poznaniu mieli nadzieję na powtórkę albo przynajmniej awans do fazy ligowej. Wyszło tak, że koszmarem Van den Broma stał się słowacki Spartak Trnawa. Lech odpadł w 3. rundzie kwalifikacji, a notowania Holendra zaczęły spadać.
Kiepskie wyniki, słaby styl, łatwy do odczytania przez rywali i przede wszystkim wpadka w Europie doprowadziły do zwolnienia. Na ławce zastąpił go Mariusz Rumak, o czym kibice chcieliby jak najszybciej zapomnieć. Van den Brom wrócił do Holandii i próbował dokonać niemożliwego, podejmując pracę w drugoligowym Vitesse. Na starcie miał minus 39 punktów w lidze, skończył sezon z plus pięcioma oczkami.
Walka o ligowe podium i Ligę Mistrzów z Twente
W połowie września John van den Brom dostał szansę na to, żeby wrócić do sukcesów, jakie odnosił przed Lechem Poznań. Na trenera postawiło Twente Enschede, grające w Eredivisie, czyli tamtejszej elicie.
Decyzja o zatrudnieniu 59-latka z perspektywy czasu była strzałem w dziesiątkę. Na dwa miesiące przed końcem sezonu „De Twentes” zajmują 3. miejsce w lidze z dorobkiem 44 punktów. Walczą nie tylko o podium, ale przede wszystkim o awans do Ligi Mistrzów. Do drugiego w tabeli Feyenoordu tracą 4 punkty. Jeśli na koniec rozgrywek będą wicemistrzem, awansują bezpośrednio do fazy ligowej. Z kolei brązowy medal zapewni im grę w 3. rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Czwarta pozycja to awans do 2. rundy eliminacji Ligi Europy. Do końca sezonu pozostało osiem kolejek.

