Jan Leszczyński rozegrał pełne dziewięćdziesiąt minut w meczu Legia Warszawa – Wisła Płock. Marek Papszun nie ukrywa, że wierzy w młodego obrońcę, dlatego daje mu okazję do gry.

    Papszun wierzy w młodego stopera Legii

    Legia Warszawa ma za sobą bardzo ważne spotkanie z Wisłą Płock. W końcu po 146 dniach Wojskowi odnieśli zwycięstwo w Ekstraklasie. Przed własną publicznością pokonali Nafciarzy 2:1.

    Reklama

    Po raz pierwszy za kadencji Marka Papszuna w wyjściowej jedenastce znalazł się utalentowany obrońca stołecznego klubu – Jan Leszczyński. 18-latek ma papiery na to, aby pójść śladem starszego kolegi i podobnie jak Jan Ziółkowski w przyszłości wyjechać do topowej ligi w Europie.

    Leszczyński w starciu z Wisłą Płock rozegrał pełne dziewięćdziesiąt minut. Marek Papszun na konferencji przyznał, że bardzo wierzy w zawodnika, dlatego nie zdjął go z boiska w sobotniej rywalizacji w lidze.

    „Janek Leszczyński? Było widać, że debiut w podstawowym składzie był dla niego trudny, stąd ta zmiana. Wierzę w tego chłopaka, dlatego nie bałem się wprowadzić go w Katowicach, ani zdjąć go przeciwko Wiśle” – powiedział trener Legii, cytowany przez serwis legia.net.

    Pod wodzą Papszuna utalentowany obrońca ma już dwa mecze. Najpierw zagrał końcówkę przeciwko GKS-owi Katowice, a ostatnio całe spotkanie z Wisłą Płock.

    Reklama