Wokół Legii Warszawa znów zrobiło się głośno, ale nie z powodu wyniku na boisku. Dyskusję wywołał wywiad Dariusza Mioduskiego dla beIN Sports, w którym właściciel klubu mówił o ambicjach i kierunku rozwoju. Do tych słów mocno odniósł się Mateusz Borek.

    Borek ostro o słowach Mioduskiego

    Dziennikarz na antenie Kanału Sportowego nie krył zaskoczenia przekazem płynącym z rozmowy. Jego zdaniem wizja przedstawiona przez prezesa rozmija się z tym, co kibice widzą na co dzień.

    Reklama

    Borek stwierdził wprost, że wywiad brzmi jak opowieść z innej rzeczywistości. „Wygląda to, jakby facet był oderwany od tego, co się dzieje w klubie” – ocenił. Nie przekonuje go tłumaczenie, że była to rozmowa skierowana głównie do zagranicznego odbiorcy.

    Najmocniejsze słowa padły chwilę później. – Moim zdaniem to jest bzdura za bzdurą i kłamstwo za kłamstwem. Słyszałem już o Arsenalu, Benfice czy Dinamie Zagrzeb. Mieli funkcjonować jak te drużyny – mówił Borek.

    Komentator podważył także hasło o stabilnym projekcie sportowym. – Słyszę o ciągłości projektu, a później za kadencji pana Darka u sterów ilu było? Dziewięciu trenerów? O jakiej ciągłości my chcemy rozmawiać? – – dodał.

    Temat zapewne szybko nie ucichnie, bo wyniki Legii Warszawa wciąż pozostawiają wiele do życzenia, a presja wokół klubu rośnie z tygodnia na tydzień.

    Reklama