Piast w strefie spadkowej. Trudny początek sezonu
Piast do meczu z Legią przystępuje, będąc w strefie spadkowej z dorobkiem zaledwie trzech punktów. Drużyna z Gliwic straciła już 12 bramek, w ostatnim meczu aż cztery, do tego na własnym boisku.
Nastroje wokół drużyny Piasta nie są dobre. Eksperci i kibice zauważają, że jeśli nic się nie zmieni, nie ma przesłanek, by z optymizmem spoglądać w przyszłość. O obecnej sytuacji Piasta porozmawialiśmy z zagorzałym kibicem gliwickiego klubu – Marcinem Kwietniem.
Piast faworytem do spadku. Kibic mówi wprost
Bartosz Gielas, magiapilki.pl: Czego Legia może obawiać się ze strony Piasta?
– Logiki ekstraklasy… tak na poważnie, to chyba tylko tego, że któryś ze skrzydłowych typu Vallejo albo Lima będą mieć dzień konia.
Których zawodników Piasta określiłbyś jako wyróżniających się na ten moment? Czy wogóle tacy są?
– Trudno tutaj znaleźć zawodnika, który nie zawodzi. Jakub Łabojko gra równo od początku sezonu i nie można mieć do niego pretensji. Będąc szczerym, ciężko powiedzieć cokolwiek dobrego na temat Piasta w chwili obecnej.
Jakie są słabe strony Gliwiczan, co Legia może wykorzystać?
– Elektryczny i niepewny bramkarz. Fatalna linia obrony. Tylko dwóch nominalnych środkowych obrońców w kadrze. Jakub Czerwiński już nie daje rady grać pełnych dziewięćdziesięciu minut, a i tak de facto nie ma zmiennika. Niby jest Pitan, ale gra słabo, a Fikaj to lewy obrońca. Środek pola również nie jest w dobrej dyspozycji.
-Wszystko lepione jest na „trytytkę”. Trener Myśliwiec dlatego gra tak wysoko, bo ma solidnych skrzydłowych i nowy napastnik Ntamack ma ciąg na bramkę. Reszta to jest absolutny dramat. Piast jest głównym kandydatem do spadku i kadrowo się nie broni.