Po derbach w Radomiu doszło do dantejskich scen. Na murawę wbiegł kibic, jeden z piłkarzy trafił do szpitala, interweniowała policja.

    Radomiak – Korona: kibic wbiegł na boisko, piłkarz w szpitalu

    To, co wydarzyło się po spotkaniu Radomiak Radom z Korona Kielce, trudno nazwać piłkarskim świętem. Zamiast rozmów o meczu mówi się przede wszystkim o burdach i atakach.

    Reklama

    Jak opisuje Weszło, po końcowym gwizdku na murawę wbiegł pijany kibic. Miał zaatakować jednego z zawodników gości, prowokować piłkarzy i doprowadzić do ogromnego zamieszania. W odpowiedzi ruszyli na niego gracze Korony, a sytuacja momentalnie wymknęła się spod kontroli.

    To nie był koniec. Z trybun poleciała butelka, która trafiła w głowę Michał Siejak. Piłkarz został przetransportowany do szpitala.

    Na boisku wybuchły przepychanki między zawodnikami obu drużyn. Do akcji musiała wkroczyć policja, która oddzielała uczestników zajść i zabezpieczała piłkarzy przed kolejnymi atakami.

    Zamiast sportowych emocji mieliśmy więc sceny, które z futbolem nie mają nic wspólnego. Sprawa z pewnością będzie miała swój ciąg dalszy poza boiskiem.

    Reklama